W wieku 20 lat rzuciła sport. Robi gigantyczną furorę w sieci. "Nie z tego świata"

Kiedy w 2020 roku Mikayla Demaiter postanowiła zakończyć sportową karierę, wpadła na genialny pomysł i zaczęła rozwijać własną markę w mediach społecznościowych. Niezwykle urokliwa zawodniczka nie dość, że zgromadziła już gigantyczną społeczność, to liczba jej obserwujących cały czas rośnie. Jak się okazuje, posiada również profil na platformie dla dorosłych, który może gwarantować jej dodatkowe zyski.

Od najmłodszych lat Mikayla Demaiter była mocno zainteresowana wszelkimi dyscyplinami sportu. I choć pierwotnie zaczęła trenować żeglarstwo, to niedługo później zdecydowała się postawić na hokej na lodzie, dołączając do zespołu Bluewater Hawks. Kanadyjka miała bardzo duży potencjał, ale został on przekreślony przez liczne kontuzje. Finalnie postanowiła rzucić sport i zająć się modelingiem, z którego aktualnie czerpie spore korzyści.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Mikayla Demaiter robi gigantyczną furorę w sieci. "Nie z tego świata"

Kiedy w 2020 roku zakończyła karierę, wpadła na genialny pomysł. Demaiter zawsze była piękną kobietą, dlatego zaczęła budować markę osobistą na Instagramie. Nie tak dawno informowaliśmy, że jej profil śledzi 2,8 mln użytkowników, natomiast po trzech miesiącach zyskała kolejnych 300 tys. obserwujących. Ponadto śledzi ją również milion użytkowników na Twitterze oraz 2,4 mln na TikToku. Takie liczby przekładają się zapewne też na jej zarobki, ponieważ już w styczniu 2021 roku serwis Inkifi informował, że za jeden post na IG inkasuje 2,3 tys. dolarów.

W środę zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie, które ponownie olśniło fanów zarówno płci męskiej, jak i... żeńskiej. "Jeśli uderzyłabyś mnie w twarz, to jeszcze bym ci za to podziękowała", "najpiękniejsza kobieta na całym świecie", "cudowna, niesamowita, nie z tego świata", "wyglądasz jak anioł" - pisali użytkownicy. 

 

Jakiś czas temu portal "The Sun" okrzyknął byłą już sportsmenkę mianem "najseksowniejszej gwiazdy hokeja na lodzie". I trudno się dziwić, zwłaszcza że jej fotografie w mediach społecznościowych zazwyczaj gromadzą setki tysięcy wyświetleń oraz liczne polubienia i komentarze. Podobnie było pod jej ostatnim zdjęciem na Twitterze. "Gdybyś się zastanawiał, tak, bolało, kiedy spadłam z nieba" - napisała. 

Według obliczeń Inkifi zarabia ona 2,3 tys. dolarów na jednym poście ze swojego konta na Instagramie. Dodatkowo zarabia także na promocjach marek i reklamach produktów.

Ciężko zatem wyobrazić sobie, że zawodniczka wróci jeszcze kiedykolwiek do sportu, ponieważ tak prężnie prowadzone media społecznościowe mogą zapewniać jej gigantyczne pieniądze. Mało tego, 23-latka ma również profil na jednym z serwisów dla dorosłych, który gwarantuje jej dodatkowe zyski.

Więcej o:
Copyright © Agora SA