Przeniósł się z USA do Rosji. Wskazał, czego mu brakuje. Wymienił dwie rzeczy

Aleksandr Chmielewski to hokeista, który wychował się w USA, ale ma korzenie ukraińskie. Jego rodzice wyemigrowali do Ameryki lata temu ze Związku Radzieckiego. Teraz Chmielewski przyjechał do Rosji, aby tu kontynuować swoją karierę. Wojna na Ukrainie? - Nie znam się na polityce - stwierdził. W rozmowie z rosyjskim serwisem dodał, że w Rosji brakuje mu Netflixa i... batonów proteinowych.

Aleksandr Chmielewski do tej pory występował wyłącznie w zespołach hokejowych w Stanach Zjednoczonych. Napastnik zaczynał karierę w Sarnii Sting, a później występował w takich drużynach, jak Ottawa 67's, San Jose Barracuda oraz San Jose Sharks. Chmielewski został też srebrnym medalistą na młodzieżowym mundialu w 2019 roku i zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata w 2021 roku. Teraz 23-latek zdecydował się kontynuować karierę w lidze rosyjskiej, podpisując roczny kontrakt z Saławatem Jułajew Ufa. Mimo tego, że ma ukraińskie korzenie. Wojna na Ukrainie mu nie przeszkadza. W jedynym z pierwszych wywiadów wypalił, że "nie zna się na polityce".

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Gretzky może stracić fortunę. Problemy legendy. A wszystko przez gumę do żuciaGretzky może stracić fortunę. Problemy legendy. A wszystko przez gumę do żucia

Amerykanin opowiedział o różnicach w życiu w USA i Rosji. "Brakuje Netflixa"

W rozmowie z 21 września z portalem sport.ru opowiedział, jak żyje mu się w Rosji. Wskazał kilka różnic między swoim nowym miejscem zamieszkania, a USA, gdzie się wychował. Jak stwierdził, nadal uczy się tego, który sklep jest najlepiej wyposażony.

- Wydaje się, że w Ameryce jest trochę większy wybór. Tak, nadal potrzebuję czasu, aby lepiej poznać rosyjskie sklepy, gdzie jest jakość. Nadal jestem przyzwyczajony do amerykańskiego. Czego brakuje? Batonów proteinowych. W Ameryce jest ogromny wybór, tutaj jeszcze nie znalazłem tych, które by mi się podobały – stwierdził. Zapytany co go zaskoczyło odparł, że nie spodziewał się, że pociągi jeżdżą obok samochodów.

Amerykanin został też zapytany o to, czego mu brakuje w Rosji. - Naprawdę brakuje tutaj Netflixa. A także telewizji amerykańskiej. Uwielbiam oglądać programy telewizyjne i seriale. Na przykład "Synowie Anarchii", "Narcos". Uwielbiam też filmy dokumentalne. Ostatnio oglądałem "Oszusta z Tindera", nie mogłem się nawet oderwać, było tak ciekawie – powiedział Chmielewski. Przypomnijmy, że po wybuchu wojny w Ukrainie Netflix wycofał się z rosyjskiego rynku.

ZniczŚmierć na tafli. Krążek trafił 14-latka. Dramat w Rosji

Na koniec hokeista został zapytany, dlaczego w Ameryce Północnej nie wywiera się takiej presji na hokeistach jak w Europie, aby nie przyjeżdżali grać do Rosji. – Nie rozumiem tej polityki, więc nie potrafię nawet powiedzieć dlaczego. Nikt z ambasady nie skontaktował się ze mną i nie zniechęcił mnie. Zostałem spokojnie zwolniony, ale nie mogę odpowiadać za innych – odpowiedział.

Saławat Jułajew Ufa występuje w Konferencji Wschodniej w Kontynentalnej Lidze Hokejowej (tam występują zespoły z Rosji, Białorusi, Łotwy, Kazachstanu, Finlandii i Chin). Saławat dotarł do półfinału play-offów swojej Konferencji, gdzie przegrał 2:4 z Traktorem Czelabińsk.

Więcej o: