Stanowcza reakcja TVP. Nie będzie transmisji meczów z udziałem Rosjan

Władze Polskiej Hokej Ligi nie zdecydowały się na zawieszenie rosyjskich zawodników, którzy na co dzień reprezentują barwy polskich klubów. W związku z tym szefowie TVP Sport zrezygnowali z transmitowania ligowych meczów, w których biorą udział hokeiści z kraju agresora.

W związku z inwazją Rosji na Ukrainę, na kraj ten nakładanych jest coraz więcej sankcji gospodarczych, ale także sportowych. Najgłośniej było o decyzji FIFA, która ostatecznie wykluczyła możliwość rozegrania meczu pomiędzy Rosją i Polską w barażach o udział w mistrzostwach świata.

Zobacz wideo Mariusz Czerkawski w "Wilkowicz Sam na Sam": Ludzie koło pięćdziesiątki czasem chcą poszaleć. Ja już nie muszę, ja to wszystko miałem

Maria Szarapowa zakończyła karieręMarii Szarapowej zabrakło odwagi ws. Ukrainy. "Zapomniała" o jednym słowie

TVP Sport nie chce pokazywać meczów w hokeja. Powodem Rosjanie w składach

Zdecydowany sprzeciw wobec udziału rosyjskich i białoruskich zawodników w Polskiej Hokej Lidze wyraził  TVP Sport. Przedstawicielom Telewizji Publicznej miała nie spodobać się decyzja władz PHL, które dały klubom wolną rękę w podejmowaniu decyzji dotyczącej angażowania hokeistów z Rosji. 

"Z uwagi na trwającą fazę play-off, Polski Związek Hokeja na Lodzie postanowił zostawić klubom decyzję o wykluczeniu zawodników rosyjskich i białoruskich ze współzawodnictwa w Polsce. Podkreślamy, że Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) zawiesiła reprezentacje narodowe oraz kluby z Rosji i Białorusi, co wcześniej postulował Polski Związek Hokeja na Lodzie, wraz z innymi federacjami" - brzmi cytowane przez WP Sportowe Fakty oświadczenie władz ligi.

Drużyną, w której występuje najwięcej zawodników z obu tych krajów jest Comarch Cracovia. W kadrze drużyny z Małopolski znajduje się aż 12 Rosjan i jeden Białorusin. Problem jest jednak szerszy, bo w kadrze niemal każdej drużyny roi się od zawodników z obu krajów. Wyjątkiem jest STS Sanok, który poinformował o rozstaniu z Aleksandrem Mokszancewem.

Ołeksandr Alijew i zniszczony budynek mieszkalny w KijowieDo nich to nie dociera. Rosjanie oglądają TV i nie wierzą nawet własnemu synowi

W związku z tym kibice nie obejrzą na antenie Telewizji Publicznej spotkań w ramach ćwierćfinałów PHL, które odbędą się w dniach 10-13 marca. Zmierzą się w nich GKS Katowice i Zagłębie Sosnowiec, Unia Oświęcim i STS Sanok, JKH GKS i KH Energa Toruń, a także Cracovia i GKS Tychy.

PGNiG Superliga mężczyzn również z problemami?

Problematyczne niebawem mogą być również transmisje meczów w piłkę ręczną. Niewykluczone, że brak reakcji ze strony władz PGNiG Superligi Mężczyzn doprowadzi do zerwania umowy z TVP. Przedstawiciele rozgrywek jak dotąd również nie zabrali głosu w sprawie dalszych występów zawodników z Rosji i Białorusi.

- Zarówno władze PGNiG Superligi, jak i ZPRP są w trakcie przygotowywania stanowiska odnośnie przyszłości zawodników z Rosji i Białorusi. Sprawa jest wielowątkowa i może mieć poważne konsekwencje, dlatego potrzebna jest gruntowna analiza. W najbliższych dniach powinno się pojawić oświadczenie w tej sprawie. Odnośnie do transmisji w TVP Sport mogę jedynie powiedzieć, że do tej pory nie mieliśmy żadnych sygnałów, by nasza współpraca z tą stacją miała zostać zerwana - oświadczył rzecznik rozgrywek, Maciej Turchan.

Więcej o: