Skandal w hokeju. Sędzia wytrzymał 5 minut. Dożywotnia dyskwalifikacja! [WIDEO]

Do prawdziwego skandalu doszło w spotkaniu rocznika 2011 w Pucharze Moskwy pomiędzy Spartakiem a Akademią Charłamowa. Mecz prowadził kompletnie pijany arbiter, który nie mógł utrzymać się na nogach.

Nikt nie spodziewał się, że hokejowe spotkanie 10-latków jest w stanie wzbudzić tak ogromne emocje wśród kibiców. Inaczej było jednak w przypadku pewnego pojedynku w Pucharze Moskwy pomiędzy Spartakiem a Akademią Charłamowa, które poprowadził kompletnie pijany sędzia. 

Zobacz wideo Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy. Meldunek z Katowic

Kompletnie pijany sędzie prowadził mecz hokejowy. Wytrzymał...5 minut

Arbiter tego spotkania upadł już podczas pierwszego kontaktu z lodem. Później miał nadal spore problemy z utrzymaniem równowagi i zdarzyło mu się upaść jeszcze raz. Po pięciu minutach "niedysponowany" sędzia zgłosił drugiemu problemy z łyżwami i opuścił plac gry, co również nie było dla niego łatwe. 

Gdy już wrócił na lód, sytuacja się nie poprawiła i sędzia zaliczył kolejny upadek. Jego udział w meczu trwał zaledwie pięć minut, ponieważ ostatecznie po tym czasie opuścił taflę i już na nią nie wrócił. Cała sytuacja została uwieczniona przez kamery, a nagrania w ekspresowym tempie obiegły internet. 

- Pierwszy raz w ciągu 20 lat spotykam się z taką sytuacją. Mamy zupełnie normalną grupę sędziów. Młode pokolenie... Chłopak w młodym wieku został bez matki, być może ta sytuacja wpłynęła na jego wychowanie - próbował bronić pijanego szef sędziów Moskiewskiegoj Związku Hokeja Igor Swietiłow. Arbiter ostatecznie poniósł najgorszą możliwą karę - został zdyskwalifikowany dożywotnio przez Komisję Sportowo-Dyscyplinarną Moskiewskiego Związku Hokeja.

Więcej o:
Copyright © Agora SA