MŚ w hokeju. Europejskie wakacje?

- Nieważne, ile czasu na lodzie dostanę. Dam z siebie wszystko - powiedział Aleksander Owieczkin dołączając do reprezentacji Rosji na mistrzostwach świata. Rosjanie są głównym faworytem do złota w rozgrywanym w Helsinkach i Sztokholmie turnieju. W czwartek rozegrane zostaną ćwierćfinały

Hokejowy czempionat od lat jest jakby turniejem pocieszenia dla tych, których drużyny nie zakwalifikują się do play-off ligi NHL, bądź odpadną we wcześniejszych fazach. Dla Kanadyjczyków to raczej marna pociecha - mistrzostwa nazywają wakacjami w Europie - ale hokeiści z Rosji, Czech czy Szwecji zwykle chętnie przyjeżdżają na takie zawody. Owieczkin, Aleksander Siomin i Nicklas Backstrom odpadli z rywalizacji o Puchar Stanleya niedawno, a ich Washington Capitals rozegrali dwie wyczerpujące, siedmiomeczowe serie. Ale żaden nie odmówił.

- Mogę grać i po 5 minut w meczu. Zresztą obserwowanie z ławki Jewgienija Małkina [gwiazdy Pittsburgh Penguins] to też wielka przyjemność - nie kryje Owieczkin.

Rosjanie mają w składzie jeszcze Pawła Dacjuka. Takiej siły uderzeniowej nie ma nikt inny. Dlatego Rosja, jako jedyna, wygrała do tej pory wszystkie mecze.

Pełno gwiazd jest też u Kanadyjczyków, ale oni rzeczywiście są jakby na wakacjach. Kapitan "Klonowego Liścia" Ryan Getzlaf, a także Correy Perry i Jamie Benn balowali w nocnym klubie "Circus" w Helsinkach. Getzlaf wdał się w przepychankę z pijanymi Finami - przystawiał im pięść do twarzy i ostrzegał: "Nie chcecie tego spróbować". Wcześniej ruszył w konkury do byłej miss Finlandii Sary Sieppi. Z kolei Evander Kane na Twitterze zachwalał zakupy w Helsinkach, na które wybrał się ze swoją dziewczyną.

Na razie jednak Kanada robi swoje. Wygrała grupę (z jedną porażką, z USA) i według dość prawdopodobnego scenariusza zmierzy się w finale z Rosją.

Czwartkowe ćwierćfinały: Kanada - Słowacja (godz. 13), Rosja - Norwegia (14.45), USA - Finlandia (18.30), Szwecja - Czechy (20.15). Transmisje w TVP Sport

Pięści twarde jak lód. Ostre bójki w NHL [ZDJĘCIA]

Więcej o: