Sport.pl

Czas próby dla hokeistów z Janowa

Przegrana rywalizacja o finałową czwórkę nie zniechęciła sponsorów Naprzodu
Po pasjonujących, ale przegranych potyczkach z Zagłębiem Sosnowiec hokeiści z dzielnicy Katowic przygotowują się do batalii o miejsca 5-8. - Najbliższe spotkania ze Stoczniowcem Gdańsk W piątek o godz. 18 u siebie, a w niedzielę w Gdańsku) będą formą castingu. Ocenimy na których zawodników możemy liczyć i stawiać budując zespół na nowy sezon - mówi prezes Janusz Grycner, który z nadzieją spogląda w przyszłość.

- Nie ma niebezpieczeństwa, że opuszczą nas najważniejsi sponsorzy. Już pracujemy nad tym, żeby poprawić kondycję finansową klubu. Chcemy, żeby w Janowie było spokojnie i wypłacalnie. To może być dobry argument by zachęcić do podpisania kontraktów zawodników z innych klubów - uważa działacz.

Ćwierćfinałowa porażka nie oznacza, że najlepsi zawodnicy Naprzodu wzmocnią teraz HC GKS Katowice (informowaliśmy już, że kluby podpisały umowę o współpracy). Zespół z Katowic walczy o awans do ekstraligi z KH Sanok i gdyby miał w składzie Miroslava Zatko czy Marcina Słodczyka o zwycięstwa byłoby mu na pewno łatwiej. - Jestem przeciwny takim transferom. Nie możemy osłabiać składu, gdy przed nami kolejne mecze. Tak będzie na pewno do 7 marca, gdy zagramy ostatnie spotkanie sezonu - podkreśla Grycner. Działacze GKS-u na razie nie chcą tego komentować.

Grycner zapewnia, że jest duża szansa na to, że w przyszłym sezonie Zatko i Marian Kacirz - Słowak i Czech w barwach Naprzodu - nie będą już traktowani jak obcokrajowcy. Przypomnijmy, że zawodnicy starają się polskie obywatelstwo.