Hokej: Finał w ćwierćfinale, czyli powtórka z Turynu

Jedna z dwóch największych potęg hokejowych na świecie wyjedzie z igrzysk w Vancouver bez medalu. Kanada i Rosja spotkają się już ćwierćfinale! Początek spotkania o godz. 1.30 polskiego czasu. Wynik na żywo na Sport.pl
Zadecydowały o tym niespodziewane porażki faworytów w grupie: gospodarzy z USA i Rosjan ze Słowacją. Dlatego w najważniejszym dla Kanadyjczyków wydarzeniu igrzysk, jakim miał być finał turnieju hokejowego, może zabraknąć ich drużyny.

W rosyjskich mediach ćwierćfinał z Kanadą to najważniejsze wydarzenie igrzysk. Wszystkie przypominają mecz sprzed czterech lat, kiedy obie reprezentacje zmierzyły się na tym samym szczeblu. "Trzecia tercja [Rosja zdobyła w niej dwie bramki i wygrała 2:0] była początkiem nowej ery naszego hokeja" - twierdzi "Sport Express", mimo że w Turynie Rosja nie zdobyła medalu, bowiem w półfinale uległa Finlandii, a w pojedynku o brąz - Czechom. Ale później drużyna grała już tylko lepiej. Od 2008 roku największe hokejowe potęgi zmierzyły się trzykrotnie i za każdym razem lepsi byli Rosjanie. - To nie ma żadnego znaczenia - studzi nastroje Wiaczesław Bykow, trener Rosji.

Rosyjscy dziennikarze zastanawiają się, na kim ciąży większa presja. Ich zdaniem na Kanadzie, bowiem gra u siebie. - My też odczuwamy wielką odpowiedzialność przed całym naszym krajem - odpowiada Aleksiej Morozow, kapitan drużyny. Pytany o słabe punkty rywala, twierdzi, że każdy zespół je ma i przyznaje, że jest bardzo zaskoczony wielką liczbą błędów popełnianych przez bramkarza Martina Brodeura, uważanego za najlepszego na świecie. Dlatego Rosjanie spodziewają się, że jego miejsce zajmie dziś w nocy nie tak sławny, ale równiej grający na igrzyskach Roberto Luongo. Cytują też Scotty'ego Bowmana, legendarnego kanadyjskiego trenera, który uważa, że o awansie do półfinału zadecyduje właśnie dyspozycja bramkarzy.

Zdaniem Bykowa nastroje w jego drużynie bardzo poprawiła ostatnia wygrana z Czechami. - Zwłaszcza, że pokazaliśmy w tym meczu bardzo dobrą grę - dodał. O Kanadzie selekcjoner nie chce się wypowiadać. Opowiadał jednak dziennikarzom, że chciał zobaczyć na żywo jej pojedynek z USA, ale nikt z ekipy rosyjskiej nie dostał biletów na to spotkanie.

Rosyjskie media podkreślają znakomitą formę ataku, który tworzą Ewgieju Małkin, Aleksander Owieczkin i Aleksander Siomin. Ta trójka strzeliła Czechom trzy z czterech goli. Za to największa gwiazda Kanady - Sidney Crosby - wciąż nie może znaleźć odpowiednich partnerów.

Na pytanie, kto wygra, Bykow odpowiada, że szanse są równe. Zaś wspomniany już Bowman twierdzi, iż mecz będzie bardzo twardy, bo obie drużyny są świetnie przygotowane pod względem fizycznym:. - Rosjanie znakomicie potrafią utrzymywać się przy krążku, dlatego moi rodacy muszą ich przez cały czas agresywnie atakować. Nie można pozwolić Rosji na dyktowanie warunków gry.

Pozostałe ćwierćfinały (wszystkie w nocy ze środy na czwartek)

USA - Szwajcaria 21:00 Relacja Z Czuba tutaj ?

Finlandia - Czechy 4:00

Szwecja - Słowacja 6:00

Jaromir Jagr ? kontuzjowany