Hokeiści Zagłębia z nożem na gardle grają znacznie lepiej

Porażka ze słabą drużyną z Sanoka zmartwiła władze klubu z Sosnowca.
Niedzielne zwycięstwo miało przesądzić o awansie zespołu z Sosnowca do finałowej szóstki. KH Sanok, który wcześniej przegrał dziesięć kolejnych spotkań, utarł Zagłębiu nosa, zwyciężając aż 8:4.

- Gramy nierówno. Doskonałe mecze przeplatamy słabymi. Może warto pomyśleć o zmianie systemu premiowania i nagradzać tych, którym się naprawdę chce? Tych, którzy ciągną grę i strzelają gole? - zastanawia się Adam Bernat. Prezes klubu nie ukrywa, że klub ma też problemy finansowe. - Kto ich jednak teraz nie ma? Przykład GKS-u Tychy, który wygrywa mecz za meczem, pokazuje jednak, że dziury w budżecie nie muszą być widoczne na lodzie. Hokeiści Zagłębia muszą zdać sobie sprawę, że walka o szóstkę wciąż trwa. Przed nami przecież trudne mecze z Cracovią i Tychami. Pocieszam się tylko tym, że z nożem na gardle gramy lepiej - kończy Bernat.