Brooks na meczu Islanders - Rangers

Spotkanie hokeistów New York Islanders - New York Rangers obserwował trener olimpijskiej reprezentacji USA, Herb Brooks. Ma jeszcze ponad miesiąc czasu, by skompletować skład reprezentacji USA na igrzyska w Salt Lake City.


"Ostateczny termin podania składu 23-osobowej reprezentacji olimpijskiej mija 22 grudnia" - przypomniał Brooks. - "Moja wizyta na tym meczu wiążę się przede wszystkim z obserwacją dwóch zawodników - Marka Parisha i Bryana Berarda" - dodał.

Parrish, napastnik drużyny New York Islanders, jest najskuteczniejszym strzelcem ligi; zdobył 13 bramek.

Berard jest obrońcą w drużynie Rangers. Do rozgrywek ligowych wrócił po półtorarocznej przerwie, spowodowanej urazem oka. Jako zawodnik Toronto Maple Leafs został podczas meczu przypadkowo uderzony kijem przez hokeistę Ottawa Senators, Słowaka Mariana Hossę, w marcu ubiegłego roku. Berard ma teraz specjalne szkła kontaktowe, bez których nie zostałby dopuszczony do gry w NHL.

"Chciałem zobaczyć jak sobie radzi w obecnej sytuacji. Jestem pozytywnie zaskoczony jego grą. Zamierzam znów zaprosić go na zgrupowanie kadry" - powiedział Brooks.

Trener reprezentacji USA dodał, iż podczas czwartkowego meczu w Nowy Jorku zwrócił także uwagę na dwóch innych graczy Rangers - napastnika Mike'a Yorka oraz bramkarza Mike'a Richtera.

Richter był bramkarzem nr 1 olimpijskiej reprezentacji USA w 1998 roku. Potem jednak miał kontuzję obu kolan i Brooks zdecydował się powierzyć rolę pierwszego bramkarza Mike'owi Dunhamowi z Nashville Predators, który uczestniczył również w olimpiadach w 1992 i 1994 roku.

"Dunham jest bardzo dobrym bramkarzem, ale musimy rozglądać się za dwoma kolejnymi zawodnikami, grającymi na tej pozycji. Przede wszystkim jednak szukam obrońcy, no i dwóch-trzech napastników" - dodał Brooks.