Puchar Świata w hokeju na lodzie. Olimpijscy żebracy

- Fajna impreza, ale to nie to, co igrzyska - mówi Aleksander Owieczkin o rozgrywanym w Toronto Pucharze Świata. Możliwe jednak, że najlepszym hokeistom z ligi NHL będzie musiał na razie wystarczyć.
Puchar Świata reaktywowano po 12 latach. Biorą w nim udział Kanada, USA, Rosja, Czechy, Szwecja, Finlandia oraz drużyna Europy - tu zmieścili się pozostali zawodnicy ze Starego Kontynentu grający w NHL - i Ameryka Północna, którą tworzą zawodnicy poniżej 23. roku życia z Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Imprezę organizują NHL i Związek Zawodowy Graczy NHL (NHLPA). Dlatego obowiązują tu przepisy z ligi, m.in. gra się na mniejszym niż w Europie lodowisku, a także jest gwarancja, że wystąpią wszyscy najlepsi (choć kilku wymówiło się kontuzjami), bo turniej odbywa się przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego. O takiej frekwencji mogą tylko pomarzyć kibice na mistrzostwach świata - z NHL jechali tam tylko ci, którzy odpadli z rozgrywek o Puchar Stanleya. Do tej pory drużyny narodowe w takich składach można było oglądać tylko na igrzyskach.

Ale to się zmieni. - Naprawdę nie wygląda to dobrze. Szanse na grę najlepszych zawodników na igrzyskach w Pjongczang oceniam na 40 procent - mówi René Fasel, szef Międzynarodowej Federacji Hokeja (IIHF).

Dlaczego? Dotychczas Międzynarodowy Komitet Olimpijski godził się pokrywać koszty ubezpieczenia i przelotu hokeistów z NHL na igrzyska - to ok. 20 mln dol., choć na igrzyskach w Soczi kwota ta wyniosła ponad 30 mln dol. W zamian NHL zawieszała rozgrywki na dwa tygodnie, na czas igrzysk. Teraz MKOl powiedział stop, a IIHF brakuje ok. 10 mln dol. i, jak powiedział Fasel, "żebrze o nie na całym świecie". - MKOl przestraszył się, że inne federacje zażądają podobnych dopłat dla ich sportowców - mówi. O pomoc prosi narodowe związki hokejowe i komitety olimpijskie. Na razie bezskutecznie.

Komisarz NHL Gary Bettman nieustannie podkreśla, że liga na igrzyskach nie zarabia, a szefowie klubów tylko ryzykują, posyłając swe gwiazdy na nieistotny z ich punktu widzenia turniej. Przekonuje wprawdzie, że nic nie stoi na przeszkodzie, by obie imprezy egzystowały w kalendarzu, ale jednocześnie wzmacniany jest prestiż Pucharu Świata. Za cztery lata, w kolejnej edycji, miałyby wystąpić także ekipy Szwajcarii i Słowacji. NHL planuje też cykliczny mecz gwiazd Ameryki Płn. przeciw Europie, który miałby być toczony do trzech lub czterech wygranych i odbywać się w. roku igrzysk.

- Puchar Świata to coś innego. Zagrać na igrzyskach. taka okazja zwykle trafia się raz w życiu - mówi Kanadyjczyk Matt Duchene, który wywalczył złoto w Soczi. - Igrzyska są wyjątkowe, każdy chce na nich wystąpić - uważa jego rodak Corey Perry, dwukrotny złoty medalista IO.

Żadnego argumentu nie przyjmuje za to Aleksander Owieczkin. On już przed Soczi, kiedy nie było pewne, czy hokeiści NHL będą mogli tam zagrać, odgrażał się, że po prostu spakuje się i pomacha na pożegnanie szefom klubu Washington Capitals. Teraz to powtórzył:

- Nie wiem, co się wydarzy. Za to wiem, że zagram na igrzyskach w Pjongczang.

Bettman podkreśla, że NHL nie dołoży się do ubezpieczenia. Być może za cztery lata mówiłby jednak inaczej? W 2022 roku zimowe igrzyska odbędą się w Chinach, to rynek znacznie atrakcyjniejszy finansowo od Korei Południowej.

"Dla NHL idealnym wyjściem byłoby odpuścić igrzyska w 2018 i wrócić w 2022" - napisał w komentarzu dziennikarz "National Post". Ale idealny świat nie istnieje.

- Nie możesz wybrać sobie igrzysk, które ci się bardziej podobają. Jeśli nie Pjongczang, to i nie Pekin - mówi Fasel.

Być może obie strony pogodzi ta trzecia. W maju 2014 telewizja NBC za 7,5 mld dol. przedłużyła umowę na transmitowanie igrzysk do 2032. I na pewno jej szefowie woleliby pokazywać hokejowy turniej olimpijski z udziałem gwiazd. A że ta sama stacja ma prawa do pokazywania meczów NHL w USA.

W Soczi wszystko udało się załatwić dopiero siedem miesięcy przed igrzyskami. Teraz jest czas do końca 2016 r. - NHL musi mieć opracowany terminarz uwzględniający olimpijską przerwę.

Jeśli do porozumienia nie dojdzie, więcej straci IIHF. NHL będzie miała swój PŚ. Zresztą mający być tylko początkiem szerszego wyjścia ligi poza Amerykę.



Cristiano Ronaldo spotyka się z byłą miss Hiszpanii [ZDJĘCIA]