Nesta Karawela przegrała pierwszy ligowy mecz na Tor-Torze

Niespodzianki nie było. Początek kolejnego sezonu w elicie zespołu Nesty Karaweli jest rozczarowujący. Po tym, jak w piątek torunianie nie zdobyli nawet jednej bramki, w niedzielny wieczór zdołali zaliczyć tylko jedną.
To nie było dobre rozpoczęcie sezonu na Tor-Torze. Młody zespół trenera Jaroslav Lehockiego nie sprostał Aksam Unii Oświęcim. Widać było na lodzie sporą różnicę między tymi zespołami, choć torunianie przed sezonem zakładali, że są w stanie szczególnie w Toruniu zaskakiwać przeciwników.

Nesta Karawela pod względem wieku to najmniej doświadczona drużyna w lidze. Ma tylko jednego zawodnika powyżej 30. roku - to kapitan Przemysław Bomastek - a pod względem średniej nikt w Polsce nie ma takiej ekipy jak Toruń. To przeciętnie drużyna 25-latków co widać na lodzie. W ub. sezonie ogromne znaczenie dla wyników miał chociażby rutynowany Milan Baranyk. Dziś tak doświadczonych obcokrajowców w Toruniu nie ma. Młodzież nie radzi jeszcze sobie z tym, by brać na siebie odpowiedzialność za wynik.

Tak było w niedzielę, kiedy oświęcimianie szybko objęli dwubramkowe prowadzenie. Wykorzystali m.in. błąd jednego z tych, którzy akurat na brak doświadczenia nie mogą. Wojciech Wojtarowicz pierwszą bramkę zdobył dzięki ewidentnemu błędowi bramkarza Nesty Michała Plaskiewicza.

Później golkiper gospodarzy interweniował nieco pewniej, ale i tak drużynie to nie pomogło. Błędy robili z kolei obrońcy zespołu - po nich Plaskiewicz znów wyjmował krążek z bramki. Neście brakowało też atutów w ataku, gdzie nieskuteczni okazywali się Bomastek czy Arkadiusz Marmurowicz.

To druga porażka Nesty na początku ligi. W piątek zespół Lehockiego przegrał 0:4 w Krakowie.

Wynik meczu

Nesta - Unia 1:4

Tercje: 0:1, 1:1, 0:2

Bramki: 0:1 Wojtarowicz (8.), 1:1 Modrzejewski (26.), 1:2 Dzięgiel (33.), 1:3 Stachura (46.), 1:4 Różański (53.)