Golf. Dyson triumfuje w Holandii po raz trzeci

Simon Dyson zwyciężył po raz trzeci w odbywającym się w Holandii KLM Open. Wyprzedził o jedno uderzenie Davida Lynna i o dwa strzały Rory'ego McIlroya, kończąc ostatnią rundę z bardzo dobrym wynikiem 66 uderzeń.

Na ostatnich czterech z siedmiu dołków finałowej rozgrywki Dyson zagrał birdie, co utorowało mu drogę do zwycięstwa. "To dziwne uczucie, jakby sen zmieniał się w rzeczywistość", powiedział po turnieju. "Wygrać jakikolwiek turniej raz jest ciężko, ale wygrać go trzy razy to fenomenalne uczucie", dodał.

Nazwisko Dysona zapisało się na kartach historii w szacownym gronie trzykrotnych zwycięzców tych zawodów, do którego należą Seve Ballesteros i Bernhard Langer.

Dyson wraz ze zwycięstwem umocnił swoją pozycję w rankingu Race To Dubai. Aktualnie znajduje się w top 10, a także w top 30 w Official Golf Word Ranking. W tym roku Anglik może pochwalić się już tytułem z Irish Open, siedem razy w tym sezonie zajął też pozycję w najlepszej dziesiątce. Dzięki zawodom wzbogacił się o 300 000 euro.

Pretendentów do tytułu podczas czterech dni turnieju było jednak więcej. Przez moment wydawało się, iż liderem może zostać Szkot Stephen Orr, który przed czwartą rundą wraz z pochodzącym z RPA Jamesem Kingstonem znalazł się na prowadzeniu. Obydwaj zawodnicy jednak niefortunnie przystąpili do finałowego etapu -zagrali bogeya na pierwszym dołku i uzyskali kolejno 70 i 73 uderzenia, co nie wystarczyło do utrzymania prowadzenia. Tymczasem David Lynn w niedzielę przez pierwsze 11 dołków grał bardzo równo na par - przełomem okazała się dwunastka, którą pokonał eaglem. Na karcie wyników zapisał także jednego bogeya i birdie. Zabrakło mu dokładnie jednego uderzenia, by uzyskać swój drugi w karierze tytuł na European Tour . Warto dodać, iż było to 350 start Anglika w zawodach z serii.

Wszystko o golfie na Golf24.pl.pl ?