Golf. Tiger Woods i piąta zielona marynarka?

- Mhmm - wymamrotał nieśmiało Tiger Woods pytany, czy wciąż należy go traktować jako jednego z faworytów do zwycięstwa w Masters. W czwartek na najsłynniejszym polu golfowym świata w amerykańskiej Auguście ruszyła 75. edycja wielkoszlemowego turnieju z pulą nagród 7,5 mln dol. (1,5 mln dol. dla zwycięzcy). Masters to golfowy Wimbledon, najbardziej dystyngowany, klasyczny z turniejów.

Rozpoczęcie go poprzedza uroczysta kolacja dla byłych mistrzów, pierwsze uderzenia na polu oddają zawsze legendy sprzed lat - w czwartek uczynili to Arnold Palmer, Jack Nicklaus i Gary Player, a impreza zakończy się w niedzielę wręczeniem zwycięzcy zielonej marynarki, symbolu władzy nad Augustą przez kolejne 12 miesięcy.

Amerykańskie gazety piszą, że po raz pierwszy od lat turniej nie ma zdecydowanego faworyta. Bukmacherzy widzą go w broniącym tytułu Philu Mickelsonie, ale tak naprawdę, odkąd Tiger Woods stracił formę po seksaferze i rozwodzie, nie ma już w golfie dominatora. Woods nie wygrał żadnego turnieju od 17 miesięcy, ale akurat w Auguście może być groźny - triumfował tam czterokrotnie i do niego należy rekord turnieju z 1997 r., czyli 270 uderzeń (18 poniżej normy). - Nie przeszkadza mi, że nie jestem faworytem. Oni nie wygrywają turniejów. Turnieje wygrywa się świetną grą w golfa - stwierdził 35-letni Woods.

Kciuki za niego trzyma między innymi relacjonująca turniej telewizja CBS. W ciągu czterech latach, gdy zwyciężał, widownia zawsze rosła z 10 do ok. 14 mln widzów.

Kacper Filipiak mistrzem Europy do lat 21 w snookerze ?