Meronk urodził się 31 maja 1993 roku w Hamburgu, gdzie w golfa grał jego ojciec. Szybko jednak, bo już w wieku dwóch lat, wraz z rodziną, przeprowadził się do Polski. Dziś jest uznawany za najlepszego golfistę w naszym kraju.
Swój pierwszy większy sukces Adrian Meronk odniósł we wrześniu 2019 roku podczas turnieju z cyklu Challenge Tour. Wygrał wówczas rywalizację w ramach Open de Portugal. Swoje pierwsze zwycięstwo w European Tour zanotował w lipcu 2022 roku podczas Horizon Irish Open. To była pierwsza w dziejach wygrana Polaka w tym prestiżowym cyklu.
Meronk w 2024 roku podpisał trzyletnią umowę na grę w saudyjskiej lidze LIV Golf. Dzięki niej zarobił ogromne pieniądze. W pierwszych dwóch latach polski golfista miał zainkasować aż 13,5 mln dolarów, co w przeliczeniu daje ponad 50,5 mln złotych.
- Miałem ogromne szczęście, że propozycja z LIV przyszła w idealnym momencie mojej kariery, a ja potrafiłem ją wykorzystać. Te miliony nie wzięły się znikąd - to są lata potężnych wyrzeczeń, twardej pracy od dzieciństwa. Te kwoty są przed odliczeniem podatków oraz kosztów utrzymania trenerów i całego sztabu ludzi. Na rękę zostaje z tego znacznie mniej niż widnieje w nagłówkach gazet. Oczywiście nie mam zamiaru narzekać. W porównaniu do czasów sprzed przejścia do LIV, moja sytuacja finansowa zmieniła się diametralnie - przyznał 33-latek w rozmowie z WP Sportowymi Faktami.
Jak się okazuje, Saudyjczycy nie są skłonni, by dalej wydawać tak wielkie pieniądze, z czego najlepszy polski golfista doskonale zdaje sobie sprawę.
- Saudyjczycy rzeczywiście się wycofują. Władze ligi przedstawiły zawodnikom biznesplan na przyszłe lata, który został już wysłany do nowych, potencjalnych inwestorów. Teraz szefowie LIV intensywnie szukają kapitału i planują zupełnie nową strukturę ligi. Mają czas do września - zaznaczył Adrian Meronk.
- Jeśli projekt przetrwa, bardzo chciałbym w nim zostać, bo pod względem organizacji i tego, jak traktuje się tu graczy, żadna inna liga na świecie nie ma do LIV podjazdu. Wiem, że biznesplan zakłada cięcia, ale sam jestem ciekawy, czy ligę uda się uratować. Do sierpnia mamy gwarancję wypłat - dodał.
Gdyby jednak saudyjska liga nie przetrwała, wówczas Adrian Meronk planuje na stałe wrócić do ligi europejskiej spod znaku DP World Tour.