Tiger Woods idzie na leczenie. To pokłosie wypadku

Tiger Woods i prowadzenie samochodów to nie jest dobre połączenie. Wybitny amerykański golfista miał już cztery bardzo poważne zdarzenia, a ostatnie - sprzed kilku dni - sprawiło, że trafił do aresztu. Zarzucono mu jazdę pod wpływem środków odurzających. Teraz 50-latek ogłosił, że wycofuje się z życia publicznego, by poddać się leczeniu i zadbać o swoje zdrowie.
Tiger Woods
Fot. REUTERS/Mike Blake

Słyszysz - golf, myślisz: Tiger Woods. Amerykanin jest największą światową gwiazdą tej dyscypliny, powszechnie uważany jest za jednego z najwybitniejszych zawodników w historii. Tylko na polach golfowych zarobił przeszło 120 milionów dolarów, a do tego nie wliczają się liczne kontrakty reklamowe.

Zobacz wideo Formuła 1 straci setki milionów! Nie będzie wyścigów na Bliskim Wschodzie

50-latek ma jednak też ciemną stronę. W 2009 roku wybuchł skandal związany z niewiernością Woodsa. Kilkanaście kobiet potwierdziło, że utrzymywały bliskie kontakty z golfistą. W wyniku afery zakończyło się małżeństwo Woodsa z Elin Nordegren, a liczne firmy zrezygnowały ze sponsorowania Amerykanina. 

Kolejny wypadek Tigera Woodsa

Woods ma również problemy związane z prowadzeniem samochodów. W 2009 roku wjechał autem w hydrant i w drzewo. Osiem lat później został zatrzymany przez policję, gdy spał w samochodzie z uruchomionym silnikiem. W 2021 roku przeżył poważny wypadek, po którym groziła mu nawet amputacja nogi. Historia powtórzyła się ledwie kilka dni temu - 50-latek spowodował wypadek, gdy jadąc ze zbyt dużą prędkością próbował wyprzedzić inny samochód.

Zobacz też: Dlaczego ludzie mówią mi, co powinnam robić ze swoim życiem. Wywiad z Igą Świątek

"Woods poddał się badaniu alkomatem, które nie wykryło promili w jego krwi. Zdaniem funkcjonariuszy, kierowca wydawał się ospały, a także odmówił badania moczu, które mogłoby pokazać, czy w jego organizmie znajdowały się inne środki psychoaktywne. Dlatego został przetransportowany do aresztu, gdzie oskarżono go o jazdę pod wpływem substancji odurzających, uszkodzenie mienia i odmowę poddania się badaniu" - przekazywaliśmy na łamach Sport.pl.

Tiger Woods odchodzi w cień

Teraz Tiger Woods planuje zadbać o swoje zdrowie. "Rozumiem powagę sytuacji, w której się znalazłem. Odsuwam się w cień na pewien czas, by poddać się leczeniu. To jest konieczne, bym mógł priorytetowo potraktować swoje samopoczucie i pracę na rzecz trwałego powrotu do zdrowia" - zakomunikował na Twitterze.

50-latek podkreśla, że może zaszyć się na dłużej, by tylko wrócić do pełni zdrowia. "Zamierzam poświęcić tyle czasu, ile będzie trzeba, aby odzyskać zdrowie, siły i skupienie - zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Doceniam wasze zrozumienie i wsparcie, a jednocześnie proszę o uszanowanie prywatności mojej rodziny, bliskich i mojej w tym trudnym dla nas okresie" - napisał.

Tiger Woods w swojej karierze odniósł najwięcej zwycięstw w zawodach PGA Tour - aż 82. Zdobył 15 tytułów wielkoszlemowych, co plasuje go na drugim miejscu w tej klasyfikacji. Jest jednak bezsprzecznie najbogatszym golfistą świata - niezależnie, czy liczyć jedynie zarobki z turniejów, czy cały majątek.