Golf. Ostateczne rozgrywki

W tym tygodniu rozpoczynają się rozgrywki Playoffs Fedex Cup, które rozstrzygną o tym, kto zostanie numerem jeden według rankingu FedEx Cup i co za tym idzie otrzyma nagrodę dodatkową wysokości 10 milionów dolarów. Za pięć tygodni poznamy najlepszego golfistę PGA Tour.

Playoffs Fedex Cup to cztery turnieje, do których kwalifikuje się 125 graczy z największą ilością punktów zdobytych w czasie sezonu. Na pierwszym z cyklu - The Barclays, który rozpoczyna się już jutro - zobaczymy wszystkich 125 zawodników. Do kolejnego - Deutsche Bank Championship przystąpi jedynie 100 golfistów. Siedemdziesięciu natomiast otrzyma prawo gry w kolejnym z serii BMW Championship. A do finałowego - Tour Championship by Coca Cola awansuje najlepsza trzydziestka.

The Barclays odbywa się na polu Plainfield Country Club w Edison, w stanie New Jersey. Pole zostało zaprojektowane w 1916 roku przez Donalda Rossa. Na ten tydzień zostało specjalnie przebudowane, zmieniono 122 bunkry, fairwaye zostały zwężone i bardzo wiele drzew zostało usuniętych. The Barclays to jednak dopiero pierwszy krok. O ostatecznym zwycięstwie w Fedex Cup zadecyduje ostatni z turniejów The Tour Championship.

Kto, w takich warunkach okaże się najlepszy? Eksperci już typują kandydatów. Czarnym koniem zawodów na pewno może być Jim Furyk, zwycięzca ubiegłorocznego Fedex Cup. Luke Donald, czyli numer jeden według Official Word Golf Ranking, także ma sporą szansę na zwycięstwo. Steve Stricker to kolejny pretendent do tytułu. Jedenaście razy z rzędu znajdował się w top 20, co daje mu mocną pozycję. Wśród żelaznych kandydatów do pucharu jest także Adam Scott, który uplasował się w top 7 w trzech z ostatnich 4 turniejów, które rozgrywał. Nie tak dawno zwyciężył również w World Golf Championship. Wymieniani są także m.in. Dustin Johnson, Phil Michelson, Sergio Garcia, Zach Johnson, czy Matt Kuchat. Nick Watney jest jak na razie numerem jeden w rankingu Fedex Cup, dzięki dwóm zwycięstwom w sezonie oraz ośmiokrotnym znalezieniu się w top 10.

Można tak jeszcze długo wymieniać, gdyż na polu w Edison pojawi się śmietanka światowego golfa, która występuje regularnie w PGA Tour. Równie ważne może wydawać się, kto nie zagra. Pierwszy raz do Playoffs nie zakwalifikował się Tiger Woods. Ale mimo wszystko, golf bez Tigera istnieje, o czym będzie można przekonać się już jutro.

Więcej informacji na stronie Golf24.pl ?

Copyright © Agora SA