Zapłacili za bilet na Euro 2012, ale UEFA nie odnotowała przelewów

Wiele osób do dzisiaj nie ma potwierdzenia, że UEFA dostała przelewy. Niektórzy za to otrzymali maile, że nie zapłacili, choć pieniądze dawno leżą na koncie federacji. - Wydałem na bilety 5 tys. zł. Dostanę je dopiero za rok, więc chciałbym mieć chociaż pewność, że UEFA ma moje pieniądze. Ale potwierdzenia brak - denerwuje się jeden z kibiców.

POLECAMY - zobacz sopocki apartament Michaela Platiniego na Euro 2012 [zdjęcia]

Na PGE Arenie trwają ostatnie prace wykończeniowe. Bilety na Euro 2012 to naprawdę rarytas. Do sprzedaży trafiło ich tylko 575 tys. A chętnych było ponad 12 mln. Każda kto w połowie kwietnia został wylosowany, może więc czuć się wybrańcem losu. Ale potem przyszedł czas na płacenie. I tu pojawił się pierwszy problem.

Jeżeli potencjalny właściciel biletu wybrał jako formę płatności przelew bankowy, mógł się poczuć zaskoczony. Większość osób list od UEFA z danymi do przelewu otrzymała kilka dni przed ostatecznym terminem. A chodzi o niemałe pieniądze - często kilka tysięcy złotych. Dlatego UEFA wydłużyła czas na przelewy o tydzień.

Zobacz jak powstawał Stadion Narodowy w Warszawie [GALERIA]

 

- Wydałem na bilety ponad 5 tys. zł. Fizycznie dostanę je dopiero kilka tygodni przed meczem, więc teraz chciałbym mieć chociaż pewność, że UEFA ma moje pieniądze. Ale potwierdzenia brak - denerwuje się pan Marek, który wylosował po cztery bilety na każdy mecz w Gdańsku.

- Za każdym razem wysyłamy mail potwierdzający. Może być jednak wiele powodów dla których nie dochodzą one do odbiorców, jak choćby zabezpieczenia antyspamowe. Jednak zawsze istnieje możliwość kontaktu z biurem obsługi klienta za pomocą portalu biletowego, by sprawdzić czy wszystko przebiega zgodnie z planem - poinformowano nas w biurze prasowym UEFA.

POLECAMY - Zobacz, gdzie się będzie kąpać Ronaldo na PGE Arenie [ZDJĘCIA]

Co mają jednak zrobić kibice, którzy dokonali płatności i dostali maila - tylko z informacją, że nie zapłacili?

- Miałem szczęście wylosować bilety na mecz grupowy i ćwierćfinał. Zapłaciłem kartą kredytową. UEFA ściągnęła z niej pieniądze 4 maja. Tymczasem 17 czerwca napisali do mnie, że nie zapłaciłem. I jeśli nie zrobię tego w ciągu trzech dni, moja aplikacja zostanie anulowana - opowiada pan Jacek. - Próbowałem się do nich dodzwonić, ale to praktycznie niemożliwe, wysłaliśmy też maila, ale do dzisiaj nikt na niego nie odpowiedział.

Zobacz jak powstawała PGE Arena [GALERIA]

 

Zapytaliśmy UEFA co ma zrobić kibic w takiej sytuacji. - Wiadomość o której mówimy została wysłana przez pomyłkę, co szybko zauważyliśmy i telefonicznie skontaktowaliśmy się z klientem, by wyjaśnić, że wszystko jest w porządku - otrzymaliśmy odpowiedź z biura prasowego UEFA.

Odpowiedź zaskakującą, bo nie wspominaliśmy jak nazywa się osoba, o którą pytaliśmy. Chyba, że był tylko jeden taki przypadek na 575 tys. Pan Jacek zaprzecza: - Nie. Nic nie wiem co z moimi biletami.

Zobacz jak powstawał Stadion Miejski we Wrocławiu [GALERIA]

 

Wysłaliśmy więc do biura prasowego UEFA kolejnego maila w jego sprawie. Tym razem podaliśmy dane pana Jacka. Po kilku godzinach dostaliśmy następną odpowiedź. - Pracownicy departamentu biletowego skontaktowali się z tym kibicem.

Po chwili zadzwonił tez pan Jacek: - Powiedzieli, że wiadomość o braku płatności została wysłana przez pomyłkę. Dziwne jest jednak to, że UEFA dostaje od kibiców kilkadziesiąt milionów euro, którymi może przez rok swobodnie dysponować. To tak jakby dostała nieoprocentowany kredyt. W zamian mogliby przynajmniej rzetelnie informować o statusie transakcji.

Zobacz jak powstawał Stadion Miejski w Poznaniu [GALERIA]

 

Co o tym sądzisz? - wypowiedz się na naszym Facebooku. Dołącz do nas! ?

ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!