Ukraińska prasa: Euro 2012 w kieszeni, a pieniędzy nie ma

Ukraińskie media szybko ochłonęły po werdykcie UEFA. Czasu jest coraz mniej, a problemów nie ubywa - wskazują i ostrzegają. Europejska federacja nadal będzie się nam przyglądać! Gdy tylko coś będzie nie tak odbierze nam Euro!

Ukraińska prasa ciągle żyje pomyślnym dla Ukrainy werdyktem UEFA. Kilkadziesiąt serwisów niczym mantrę powtarza - udało się! Mamy Euro w czterech miastach i finał w Kijowie! Cytują przy tym szczęśliwą premier Julię Tymoszenko, która nazwała decyzję komitetu wykonawczego UEFA ogromnym sukcesem ukraińskiego narodu. Przywołują pełnego radości prezydenta Wiktora Juszczenkę.

Pojawiają się też mniej emocjonalne, a trzeźwiej oceniające sytuację Ukrainy komentarze. Jedna z poczytniejszych ukraińskich gazet "Segodnia", choć nie kryje radości z decyzji obradującego na Maderze komitetu wykonawczego UEFA, zastanawia się co dalej? Czy rzeczywiście uda się wypełnić wszelkie zobowiązania? Przezwyciężyć trudności? Skąd wziąć potrzebne miliardy hrywien?

UEFA ulitowała się nad Ukrainą - przekonuje "Segodnia" i zaznacza, że w UEFA nie ma nic ostatecznego i cytuje jednego z ekspertów europejskiej federacji, który studzi nastroje. - UEFA nadal będzie monitorować stan przygotowań. I jeśli się okaże, że któreś z miast będzie w tyle za harmonogramem, straci status miasta - gospodarza - ostrzega.

Z kolei były szef ukraińskiego komitetu organizacyjnego Euro 2012 Jewhen Czerwonenko mówi wprost - To była decyzja polityczna i przekonuje, że mistrzostwa dla UEFA to przede wszystkim biznes. Jeśli więc okaże się, że jest on zagrożony federacja bez skrupułów przeniesie turniej np. do Niemiec.

A według "Segodnia" problemów w ostatnim czasie nie ubyło. Ten najpoważniejszy to pieniądze, a także korupcja, która przy okazji przygotowań jest poważnym zagrożeniem. Prywatny biznes nie pali się do budowy hoteli, a państwo nie ma na to pieniędzy, są problemy z rozbudową lotnisk i dróg. - wylicza gazeta. Te największe we Lwowie, gdzie pieniędzy brakuje na wszystko. Stoi budowa stadionu, niepewny jest też los lotniska. A jak wskazuje gazeta w przyszłym roku lepiej nie będzie. Szczególnie, że nie widać zbyt wielu inwestorów zagranicznych, których odstrasza od Ukrainy korupcja.

A tylko Donieck wyliczył całkowity koszt przygotowań na 8 mld hrywien (o miliard mniej niż chce z rezerw narodowego banku wyciągnąć rząd na całość przygotowań) - o czym donosi agencja RBK - Ukraina. Tamtejsze władze chcą, by rząd wyłożył na przebudowę lotniska prawie 2 mld. hrywien i tyleż samo na budowę dróg. Co w dobie tak poważnego kryzysu jest mało prawdopodobne.

Decyzja UEFA w sprawie Euro 2012 - pomyślna dla Ukrainy ?

Więcej o: