Gole Nico Williamsa i Mikela Oyarzabala zadecydowały. Czwarte mistrzostwo Europy zdobyli Hiszpanie, a Anglicy - tak jak w 2021 roku - musieli zadowolić się wicemistrzostwem. Od razu po finale ruszyła lawina spekulacji. Czy Gareth Southgate pozostanie na stanowisku i dalej będzie pracować w roli selekcjonera Anglików? Szkoleniowiec we wtorkowe południe sam odpowiedział na nurtujące kibiców i dziennikarzy pytanie.
- Nadszedł czas na zmiany i nowy rozdział. Niedzielny finał w Berlinie przeciwko Hiszpanii był moim ostatnim meczem jako menedżer Anglii. Dołączyłem do FA w 2011 roku, zdeterminowany, aby poprawić angielską piłkę nożną. W tym czasie, wliczając osiem lat jako menedżera męskiej reprezentacji Anglii, wspierało mnie kilku wspaniałych ludzi, którym szczerze dziękuję - napisał Southgate. Jego oświadczenie opublikowała angielska federacja, dziękując mu zarazem za blisko osiem lat pracy na stanowisku.
Już wcześniej eksperci przewidywali, że taki scenariusz może się ziścić. Powstały listy potencjalnych kandydatów do zastąpienia byłego już selekcjonera. W tym gronie znajdowali się między innymi Graham Potter i Eddie Howe. Wygląda jednak na to, że Anglii wcale nie musi objąć rodzimy trener.
Według Sun Sport nowym szkoleniowcem może zostać Thomas Tuchel. Niemiec, który zna smak pracy na Wyspach Brytyjskich, bowiem prowadził Chelsea, miał wyrazić chęć pracy w roli selekcjonera. Poprzedni sezon w jego wykonaniu nie był udany. Stracił mistrzostwo Niemiec z Bayernem Monachium i ostatecznie pożegnał się z Bawarią.
Jego nazwisko od dawna jest łączone z angielskim futbolem. Jeszcze kilka tygodni temu spekulowano, że może objąć Manchester United. Wówczas posada Erika ten Haga była zagrożona, ale ostatecznie władze klubu z Old Trafford zaufały Holendrowi i obdarzyły go nową umową.
Tuchel nie ma doświadczenia selekcjonerskiego. Nie byłby pierwszym zagranicznym selekcjonerem Anglików w XXI wieku. To stanowisko piastowali między innymi Szwed Sven-Goran Eriksson i Włoch Fabio Capello.