Sensacyjny głos z Anglii po półfinale. Nie ujdzie mu to na sucho. "Hańba"

- Jako obrońca uważam, że podyktowanie w tej sytuacji jedenastki to hańba - taki głos padł z Anglii po tym jak niemiecki sędzia Felix Zwayer podyktował rzut karny dla Anglików w półfinałowym meczu Euro z Holandią.

Reprezentacja Anglii awansowała do drugiego z rzędu finału mistrzostw Europy. W półfinale w Dortmundzie drużyna Garetha Southgate'a pokonała Holandię 2:1 (1:1). Zwycięską bramkę Anglicy zdobyli dopiero w 91. minucie. Wtedy trafił rezerwowy Ollie Watkins.

Zobacz wideo Tak Jerzy Dudek bronił rzuty karne. "Zasiewałem ziarno niepewności w zawodnikach" [WYWIAD Z 2019 ROKU]

Wielka kontrowersja w meczu Holandia - Anglia. Czy był karny?

W pierwszej połowie spotkania doszło do sporej kontrowersji. "Po kwadransie w polu karnym starli się Harry Kane i Denzel Dumfries. Anglik oddał nawet strzał, ale wysoko nad bramką. Sędzia główny, Niemiec Felix Zwayer, pokazał, że Holendrzy rozpoczną od bramki. Dostał jednak sygnał z VAR-u i poszedł obejrzeć powtórkę sytuacji. Po chwili podyktował rzut karny" - pisał Sport.pl.

Co ciekawe, podyktowanie w tej sytuacji rzutu karnego skrytykowano nawet w Anglii.

- Jako obrońca uważam, że podyktowanie w tej sytuacji jedenastki to hańba. Zablokowanie strzału jest naturalne, to nie jest rzut karny, a nawet nie ma nic wspólnego z karnym. Wszyscy wariujemy, nie wiemy, co to jest karny - przyznał Gary Neville, były obrońca reprezentacji Anglii i Manchesteru United w rozmowie z ITV Footbal.

- Harry czuje, że zostaje uderzony, a przy zastosowaniu VAR-u pozostaje w pozycji leżącej, bo kto wie. A oni w to wpadają - dodał z kolei Pierre van Hooijdonk, były napastnik reprezentacji Holandii.

To druga taka sytuacja w fazie pucharowej, w której jest wielka kontrowersja z karnym. Wiele pretensji mieli też Niemcy w ćwierćfinale z Hiszpanią za niepodyktowanie jedenastki.

Wielki finał Euro 2024 Hiszpania - Anglia odbędzie się 14 lipca o godz. 21 w Berlinie. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.