Kałuziński trafił do Antalyasporu z Lechii Gdańsk i w minionym sezonie zagrał dla tego klubu 31 spotkań, w których zanotował dwie asysty. Fanem talentu defensywnego pomocnika jest Nuri Sahin - trener, z którym Kałuziński współpracował do grudnia zeszłego roku. W najbliższym sezonie Turek będzie szkoleniowcem Borussii Dortmund. Nic dziwnego, że pomocnika zaczęto łączyć z tym klubem.
W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że Kałuziński może zostać nowym piłkarzem Realu Valladolid. Hiszpański klub ponoć oferuje 2,5 miliona euro. To beniaminek La Liga, który najpewniej w najbliższym sezonie będzie walczył o utrzymanie.
To jednak nie koniec. Serwis footballscotland.co.uk informuje, że Hiszpanie rywalizują o Kałuzińskiego z mistrzami Szkocji - Celtikiem Glasgow. To obok Glasgow Rangers najbardziej utytułowana drużyna z tego kraju. Łącznie zdobyła 54 mistrzostwa Szkocji.
"Transfer Kałuzińskiego byłby warty około 3,5 mln funtów, ale w rozmowie z 'Football Scotland' źródło potwierdziło, że ostatni kontakt dotyczący Polaka - jego warunków - miał miejsce nieco ponad tydzień temu" - czytamy.
Serwis zwraca uwagę, że choć Kałuziński jest otwarty na grę w Hiszpanii, a sama La Liga oferuje większe wyzwania od ligi szkockiej, to "gra w Lidze Mistrzów ze szkockimi gigantami również intryguje 21-letniego zawodnika".
Młody pomocnik zaledwie kilka tygodni temu zadebiutował w reprezentacji Polski. Zagrał 29 minut w wygranym 3:1 meczu z Ukrainą. Nie zaliczył jednak tak udanego występu jak np. Kacper Urbański i nie pojechał na Euro 2024.
Jedno jest pewne - turecki Antalyaspor szybko stał się dość ciasnym miejscem dla zawodnika, który rok temu spadał z ekstraklasy. Umowa Kałuzińskiego z obecnym klubem obowiązuje do czerwca 2026 roku.