Wielki nieobecny Euro 2024 zmienia klub. Zaskakujący transfer

We wtorek poznaliśmy pierwszych finalistów Euro 2024. Zostali nimi Hiszpanie, którzy obecnie czekają na rozstrzygnięcie drugiego półfinału pomiędzy Holandią i Anglią. W drużynie Ronalda Koemana występuje wiele gwiazd, jednak tym razem do kadry nie załapał się piłkarz, który jeszcze kilka lat temu uważany był za jej przyszłość. Teraz upadły gwiazdor znalazł nowy klub.

Euro 2024 w Niemczech powoli dobiega końca. Po wtorkowym półfinale wiemy już, że o tytuł zagra reprezentacja Hiszpanii. Zespół prowadzony przez Luisa de la Fuente w finale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Holandia - Anglia. Bolesne doświadczenia z Holendrami mają nasi kadrowicze, którzy przegrali z nimi 1:2 w pierwszym spotkaniu na mistrzostwach Europy. Teraz nasi grupowi rywale mogą zostać finalistami turnieju.

Zobacz wideo Bolączka reprezentacji? "Trenerzy dostają mało czasu od prezesów"

Holenderski gwiazdor zmienia klub. Kuriozalnie niska cena

Na trwającym Euro o sile środka pola reprezentacji Holandii stanowią piłkarze, tacy jak Jerdy Schouten, Xavi Simons czy Tijjani Reijnders. Jeszcze kilka lat temu na pozycji pomocnika oglądaliśmy natomiast Donny'ego van de Beeka, który tym razem nie otrzymał powołania. W 2020 roku holenderski zawodnik był bohaterem głośnego transferu. Z Ajaksu Amsterdam, który wówczas był rok po wielkich meczach w Lidze Mistrzów, za prawie 40 milionów euro wykupił go Manchester United.

Wydawało się, że van de Beek będzie idealnym uzupełnieniem angielskiego zespołu. Tak się jednak nie stało. Holender kompletnie nie odnalazł się w drużynie z Old Trafford. Kolejni trenerzy odstawiali go na ławkę rezerwowych, z której podnosił się niezwykle rzadko. Łącznie rozegrał w United tylko 62 spotkania, w których strzelił... dwie bramki i zanotował tyle samo asyst. Donny van de Beek próbował ratować się wypożyczeniami do Evertonu oraz Eintrachtu Frankfurt, gdzie spędził ostatnią połowę sezonu.

Po zakończeniu rozgrywek wrócił do Manchesteru United, jednak okazało się, że nie na długo. Z informacji przekazanych przez Fabrizio Romano wynika, że znalazł nowy klub. Trafi do hiszpańskiej Girony, która jest prawdziwym odkryciem La Liga. Kopciuszek skończył sezon na trzecim miejscu, dzięki czemu jesienią zagra w Lidze Mistrzów. Według włoskiego dziennikarza Hiszpanie zapłacą United za Holendra zaledwie... 500 tys. euro! Dla porównania - pod koniec 2019 roku jego wartość rynkowa oscylowała w granicach ponad 50 mln euro.

W tej szokująco niskiej kwocie transferu jest pewien haczyk. Chodzi o bonusy, które będą wypłacane w zależności od liczby meczów rozegranych przez van de Beeka w Gironie. To sprawia, że ostateczna suma może wzrosnąć nawet do 15 mln euro. Nowa umowa 27-latka ma obowiązywać do końca czerwca 2028 roku. Sam piłkarz pożegnał się już z Manchesterem United w mediach społecznościowych. "Moja przygoda w klubie dobiega końca. Chcę podziękować wszystkim za wsparcie przez te wszystkie lata. Od momentu przybycia do Manchesteru United czuliśmy się niezwykle mile widziani i jesteśmy za to wdzięczni" - czytamy we fragmencie pożegnania.

 

Wydaje się, że transfer definitywny jest idealnym rozwiązaniem dla obu stron. Girona "na raty" ściągnęła wciąż młodego piłkarza z Premier League, natomiast Manchester United pozbył się zawodnika, który inkasował aż 120 tys. funtów tygodniowo, będąc w czołówce listy płac.

Pamiętasz Donny'ego van de Beeka z Ajaksu Amsterdam?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.