Ivan Toney do tej pory zagrał w kadrze tylko trzy mecze, ale dwa z nich całkiem niedawno, bo w marcu z Belgią i na początku czerwca z Islandią. W tym pierwszym spotkaniu strzelił nawet gola. Mógł mieć więc nadzieję na to, że na Euro 2024 pomoże drużynie, przynajmniej wchodząc z ławki.
Do tej pory Anglik musiał się jednak zadowolić jedynie siedzeniem na ławce rezerwowych. Nie zagrał w żadnym z trzech meczów fazy grupowej. I choć podopieczni Garetha Southgate'a wygrali swoją grupę, to ich gra nikogo nie zachwyca. Z największą krytyką musi mierzyć się właśnie selekcjoner, który od kibiców obrywa za wszystko. Opinię o szkoleniowcu uratować może chyba tylko ewentualna wygrana w mistrzostwach Europy.
Taki sukces na pewno poprawiłby humory zwykłych kibiców, ale również ojca Ivana Toneya. Mężczyzna do tej pory nie miał okazji oglądać żadnego występu swojego syna na tych mistrzostwach Europy. W dodatku okazuje się, że podczas meczu Anglia - Serbia (1:0) okradziono jego pokój hotelowy.
Angielskie media informują, że ojciec Toneya był zameldowany w hotelu, w którym noc kosztuje 400 funtów. Gdy wrócił do pokoju, odkrył, że zniknął jego zegarek marki Rolex. Nie wiadomo, o jaki dokładnie model chodzi, ale jeżeli ma gust podobny do syna, to złodzieje mają okazję się obłowić - piłkarz reprezentacji Anglii na swój zegarek wydał ponad 50 000 funtów.
"Sprawa jest traktowana bardzo poważnie, bo skradziono przedmiot o bardzo wysokiej wartości, co zmartwiło zarządzających hotelem" - informuje "The Sun".
Policja już rozpoczęła poszukiwania skradzionego zegarka. Namierzenie łupu może umożliwić numer seryjny.
Reprezentacja Anglii w niedzielę o godzinie 18:00 gra ze Słowacją. Choć podopieczni Garetha Southgate'a są zdecydowanymi faworytami, to sami Anglicy nie są aż tak pewni zwycięstwa. Ivan Toney znów rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych.