Reprezentacja Chorwacji to jedno z największych rozczarowań Euro 2024. Co prawda przyzwyczaili, że na dużych turniejach potrafią się chwilę rozkręcać, ale w Niemczech nie potrafili tego pokazać. Na start Euro przegrali sromotnie 0:3 z Hiszpanią, a następnie zanotowali remisy 2:2 z Albanią i 1:1 z Włochami. W obu tych spotkaniach tracili w doliczonym czasie drugiej połowie, co w ostateczności kosztowało ich utratę aż czterech punktów i zajęcie trzeciego miejsca w grupie B oraz pożegnanie z Euro 2024.
Chorwaci pierwszy raz od dziesięciu lat odpadli z dużego turnieju już na etapie fazy grupowej. To oczywiście otworzyło debatę w ich kraju nt. pozostania na stanowisku selekcjonera Zlatko Dalicia. Wszelkie wątpliwości ws. jego przyszłości rozwiał prezes chorwackiego związku Marijan Kustić.
- Jest i pozostanie selekcjonerem chorwackiej reprezentacji. Rozmawialiśmy i uścisnęliśmy sobie dłonie. Zostaje, tyle mogę ujawnić - przekazał Kustić cytowany przez serwis 24sata.hr. Prezes wyraził także nadzieję, że blisko 39-letni Luka Modrić (tyle lat skończy we wrześniu) będzie dalej grał w narodowych barwach. - Mam nadzieję, że zostanie w kadrze i nadal będzie nosić opaskę kapitana w Lidze Narodów i na kolejnym mundialu. Sam o tym zdecyduje. Wierzę, że zostanie i bardzo tego chcę - zapewnił.
Tym samym Zlatko Dalić najprawdopodobniej wypełni kontrakt, który podpisał do końca 2026 roku, czyli właśnie mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. 57-letni szkoleniowiec prowadzi Chorwatów od 2017 roku i w tym czasie zdobył wicemistrzostwo świata w 2018 roku, brąz na mundialu w 2022 roku. Grał z Chorwacją także w finale Ligi Narodów w sezonie 2022/2023.
Tym samym Chorwacja ze Zlatko Daliciem na ławce będzie jednym z rywali reprezentacji Polski w nowej edycji Liga Narodów, która zostanie rozegrana jesienią bieżącego roku. W jednej grupie poza Polską i Chorwacją jest także Portugalia i Szkocja.