Sensacja! - to słowo i tak precyzyjnie nie oddaje tego, co sprawili Gruzini, którzy rzutem na taśmę, pierwszy raz w historii zadebiutowali w mistrzostwach Europy. Już w pierwszym meczu przeciwko Turcji mimo porażki 1:3 zaprezentowali się całkiem przyzwoicie. Potem pierwszy punkt zdobyli po remisie z 1:1 z Czechami, natomiast w środę 26 czerwca rozegrali ostatnie spotkanie fazy grupowej.
Ich rywalem była naszpikowana gwiazdami reprezentacja Portugalii. Drużyna Roberto Martineza już przed pierwszym gwizdkiem była pewna zajęcia pierwszego miejsca w grupie F, przez co na mecz z Gruzją selekcjoner postawił na mocno rezerwowy skład. Mimo to Portugalczycy nadal byli zdecydowanymi faworytami. Tymczasem to Gruzja pokazała charakter, zwyciężając 2:0! Dzięki temu awansowała do 1/8 finału, gdzie zagra z Hiszpanią.
Pierwszego gola już w 2. minucie meczu zdobył fenomenalny Chwicza Kwaracchelia. W 57. minucie drugie trafienie dla Gruzinów zanotował natomiast Georges Mikautadze. Napastnik francuskiego Metz wykorzystał rzut karny. Była to już jego trzecia bramka na tegorocznych mistrzostwach Europy! Wcześniej trafiał we wspomnianych starciach z Czechami i Turcją.
I jak na razie trzy gole wystarczą, aby to właśnie gruziński piłkarz zajmował fotel lidera w klasyfikacji strzelców Euro 2024. Na drugim miejscu na ten moment uplasowało się kilku zawodników, m.in. Niclas Fullkrug czy Cody Gakpo.