Oni też wylatują z Euro! Kuriozalne rozstrzygnięcia po meczu Dania - Serbia

0:0 - taki wynik padł w meczu Dania - Serbia. Starcie w Monachium zakończyło rywalizację w grupie C, która okazała się najbardziej wyrównana. Do tego stopnia, że ostatnią i pierwszą drużynę dzieliły raptem trzy punkty, a o losach drugiego miejsca i bezpośrednim awansie do 1/8 finału zdecydowała... liczba punktów dyscyplinarnych. To nie żart. Duńczycy mogą mówić o wielkim farcie. Tak wygląda tabela.
SOCCER-EURO-DNK-SRB/REPORT
Fot. REUTERS/Leonhard Simon

Grupa C okazała się zdecydowanie najmniej atrakcyjną grupą całego Euro 2024. Dość powiedzieć, że w sześciu meczach padło w niej zaledwie siedem goli. W ostatniej kolejce mecze Anglia - Słowenia i Dania - Serbia zakończyły się bezbramkowymi remisami. Choć drugie z tych starć mogło potoczyć się zdecydowanie inaczej.

Zobacz wideo Michał Probierz podjął kontrowersyjną decyzję

Dania stłamsiła Serbię. Nie mogli nawet oddać strzału

Przed spotkaniem w tabeli grupy C Dania zajmowała trzecie, a Serbia czwarte miejsce. Obie ekipy dzielił tylko punkt (Dania miała ich dwa, a Serbia jeden) i obie nadal miały szansę na wyjście z grupy. W pierwszej połowie więcej konkretów pokazali Duńczycy. Chwilę po upływie pierwszego kwadransa mogli wyjść na prowadzenie. Dośrodkowanie w pole karne posłał Joakim Maehle, a do główki złożył się Alexander Bah, tyle że strzelił minimalnie obok słupka.

Niedługo później Serbów mocno nastraszył Christian Eriksen. Najpierw potężnie huknął z okolic 20. metra w dolny róg. Utracie bramki zapobiegł jednak Predrag Rajković, który końcówkami palców wybił piłkę do boku. Później pomocnik Manchesteru United posłał groźną centrę z rzutu rożnego tuż przy bliższym słupku, a piłkę do bramki z bliska wpakował Jonas Wind. Wpadł do niej wraz z Rajkoviciem. Powtórki wykazały później, że po dośrodkowaniu w trakcie lotu piłka opuściła linię końcową i sędzia gola nie uznał. Na sześć minut przed przerwą kolejną okazję miał Wind. Mocno uderzył z 15. metra, ale chybił. Serbowie kompletnie nie potrafili się przeciwstawić i choć nie oddali ani jednego strzału, zeszli do szatni z w miarę pozytywnym wynikiem 0:0.

Dania nie była w stanie trafić. I tak ma drugie miejsce. Nie uwierzysz, co zdecydowało

Zaraz po zmianie stron trener Stojković postanowił wzmocnić atak, dlatego wprowadził Dusana Tadicia i Lukę Jovicia w miejsce nominalnych pomocników Gudelja i Samardzicia. Roszada mogła okazać się strzałem w dziesiątkę, bo po 10 minutach Tadić dograł z głębi pola do Jovicia, ten wpadł w pole karne, minął bramkarza, oddał strzał, a piłka odbiła się od nogi Joachima Andersena i wylądowała w siatce. Sędzia liniowy zauważył jednak w tej akcji spalonego i bramki nie uznano.

W 65. minucie kolejną znakomitą sytuację zmarnowali za to Duńczycy. Kapitalnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Christian Eriksen. Podał idealnie na głowę Jannika Vestergaarda. Stoper skierował jednak piłkę wprost w Rajkovicia, a ten bez kłopotów ją złapał. Serbowie rzucili wszystkie siły do ataku. Do Aleksandara Mitrovicia, Luki Jovicia i Dusana Tadicia dołączył czwarty napastnik Dusan Vlahović. Na niewiele się to jednak zdało, co nadal nie mogli stworzyć sobie klarownych sytuacji. Mecz zakończył się wynikiem 0:0.

Przy bezbramkowych remisach w obu meczach doszło do kuriozalnej sytuacji. Dania i Słowenia, pomiędzy nimi padł remis, miały dokładnie tyle samo punktów (3), taki sam bilans bramkowy (2:2), tyle samo bramek strzelonych i tyle samo żółtych kartek (po 6). O kolejności w tabeli zadecydowała więc liczba punktów dyscyplinarnych. W nich lepsza była Dania i zajęła drugie miejsce. Mimo to Słoweńcy i tak są już pewni gry w 1/8 finału, bo w tabeli trzecich miejsc wyprzedzili Chorwację oraz Węgry. Najlepsza w grupie C okazała się Anglia z pięcioma punktami, a Serbia z dwoma pożegnała się turniejem.

Tabela grupy C Euro 2024:

  • 1. Anglia - bramki: 2:1, 5 pkt - awans
  • 2. Dania - bramki 2:2, 3 pkt - awans
  • 3. Słowenia - bramki 2:2, 3 pkt - awans
  • 4. Serbia - bramki 1:2, 1 pkt
Więcej o: