Najsmutniejszy najlepszy piłkarz meczu na Euro. Aż serce pęka

Chorwacja zaskoczyła wszystkich i po dwóch słabych meczach z Hiszpanią oraz Albanią bardzo solidnie zagrała z Włochami. Kiedy na początku drugiej połowy trafiła wreszcie do siatki, miała wówczas awans do fazy pucharowej Euro 2024. Mimo starań nie udało jej się jednak utrzymać korzystnego wyniku i praktycznie odpadła już z turnieju. Piłkarzem meczu wybrano tego, który miał najmniej powodów do radości.

Ostatnie lata dla reprezentacji Chorwacji to jedna wielka sinusoida. Mimo że zdobyła srebro (2018 Rosja) oraz brąz (2022 Katar) na ostatnich mistrzostwach świata, to zawodzi w europejskich zmaganiach. Euro 2016, jak i Euro 2020 zakończyła w 1/8 finału, natomiast w Niemczech nie osiągnęła nawet takiego rezultatu. Choć nie odpadła jeszcze z rozgrywek, to wszystko wskazuje na to, że tak się stanie.

Zobacz wideo Dortmund kocha Łukasza Piszczka!

Modrić nagrodzony. Co za obrazek po meczu Chorwacja - Włochy

Piłkarze Zlatko Dalicia fatalnie rozpoczęli turniej, gdyż zostali rozbici przez Hiszpanię 0:3. Po kolejnym słabym meczu z Albanią (1:1) nikt nie spodziewał się, że będą w stanie zagrozić Włochom. Mimo wszystko spisali się solidnie, a niewiele brakło, by awansowali do fazy pucharowej. Ostatecznie w ósmej minucie doliczonego czasu gry gola na wagę remisu strzelił jednak Mattia Zaccagni

"Futbol zakpił z romatyzmu, zaśmiał się Chorwatom w twarz i bezlitośnie potraktował Lukę Modricia" - pisał Dawid Szymczak ze Sport.pl. I trudno temu zaprzeczyć, gdyż był to nerwowy mecz dla 38-latka. W 54. minucie nie trafił przecież rzutu karnego, natomiast kilkadziesiąt sekund później wbił piłkę do bramki po złej interwencji Donnarummy. Po opuszczeniu murawy w 80. minucie gryzł koszulkę z nerwów, ale na nic się to zdało. Organizatorzy turnieju, chcąc wyróżnić legendę Realu Madryt, nagrodziła go tytułem piłkarza meczu. I jest to zdecydowanie najsmutniejszy obrazek tych mistrzostw!

Do niecodziennych scen doszło za to na konferencji prasowej po zakończeniu tego spotkania. - Chciałbym podziękować Ci za wszystko, co pokazałeś nie tylko dziś, ale przez całą karierę - komplementował Chorwata jeden z dziennikarzy. I nagle zwrócił się do niego z nietypową prośbą. - Chciałem Ci tylko powiedzieć, a właściwie poprosić, żebyś nigdy nie kończył kariery, ponieważ jesteś jednym z najlepszych zawodników, których grę miałem okazję komentować - oznajmił.

Piłkarz nie mógł ukryć wzruszenia. - Chciałbym grać wiecznie, ale najprawdopodobniej przyjdzie czas, kiedy będę musiał zawiesić buty na kołku. Nie wiem, jak długo jeszcze będę grał, ale dziękuję bardzo za twoje słowa - podsumował. 

Mimo że sytuacja Chorwatów jest wyjątkowo trudna, to wydaje się, że cud może jeszcze ich uratować. By tak się stało, musi wydarzyć się jednak bardzo dużo

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.