Reprezentacja Polski została pierwszą drużyną podczas Euro 2024, która oficjalnie straciła szanse na awans do fazy pucharowej już po dwóch kolejkach. To stało się faktem po porażce 1:3 Polaków z Austrią, a także po bezbramkowym remisie między Holandią a Francją. "Niestety, pierwszy mecz z Holandią zamydlił nam oczy. Po porażce z Austrią okazało się, że zespół Probierza to wciąż ta sama drużyna, którą mieliśmy: niechlujna w ataku i dziurawa w obronie. A jednak! Czapki z głów przed trenerem Polaków. Z najbardziej realnego zadania na tych mistrzostwach wywiązał się perfekcyjnie" - pisał Michał Kiedrowski ze Sport.pl.
"Mecz Austrii z Polską pokazał, jaka jest różnica pomiędzy zespołem zbudowanym, a takim, po którym jeszcze kilka meczów temu były zgliszcza. Nie można się obrażać na drużynę, że przegrywa w grupie, w której jest po prostu najsłabsza. Reprezentacja Polski wciąż jest jak dwunastoletni młodszy brat, który wkradł się na osiemnastkę starszego. I nawet jeśli zbiera dobre oceny i dobrze się rozwija, to nie to sprawia, że jest dorosły" - dodaje Jakub Seweryn.
Jak nietrudno się domyślić, zagraniczne media były krytyczne względem występu Polaków przeciwko Austrii. "Nawet Lewandowski nie jest w stanie naprawić tej Polski", "Zadaniem napastnika Barcelony było ożywienie gry w drugiej połowie, która rozpoczęła się bez żadnej iskry", "rzut karny Marko Arnautovicia postawił Polskę na krawędzi", "35-letni Lewandowski przez pół godziny w ogóle się nie odezwał, co potwierdzają statystyki, dla niektórych niepotwierdzone, ale jednak bardzo realne" - to część z cytatów z zagranicznej prasy.
O ocenę meczu Polski z Austrią pokusił się też uznany francuski dziennik "L'Equipe". "Austria imponuje w meczu z Polską i wraca do wyścigu o 1/8 finału. W meczu pełnym intensywności Austria oderwała się od Polski na około 20 minut przed końcem. Zespół Rangnicka pokazał ducha walki od samego początku, a Polska rozsypała się pod koniec meczu" - czytamy. "L'Equipe" zwraca też uwagę na to, że Polska i Austria oddały po 15 strzałów, ale zaledwie trzy z nich były celne po stronie Polski.
Najwyżej w polskiej kadrze "L'Equipe" ocenił Piotra Zielińskiego i Krzysztofa Piątka, przyznając im "piątkę" w skali 1-10. Francuzi wskazali też najgorszego piłkarza biało-czerwonych: Pawła Dawidowicza. "Nie stanął na wysokości zadania. Zbyt łatwo dał się wyprzedzić Traunerowi przy pierwszym golu, a potem dał się zaskoczyć zwodowi Arnautovicia, który pozwolił Austrii strzelić drugiego gola. Nie wygrał ani jednego pojedynku, a sześć przegrał" - piszą francuscy dziennikarze.
Równie krytyczni wobec Dawidowicza byli kibice i eksperci w trakcie meczu z Austrią. "Dawidowicz to wie, o co chodzi w tym sporcie?", "Dawidowicz ponownie spóźniony, nasi obrońcy wręcz rozstąpili się przed rywalami. Nie można tak bronić na wielkim turnieju", "Dawidowicz w sumie nie wiadomo co robi na boisku", "Dawidowicz może wreszcie przestanie być kreowany na zbawcę naszej defensywy" - czytamy na portalu X.
W ostatnim meczu na Euro 2024 Polska zagra z Francją w Dortmundzie. To spotkanie odbędzie się we wtorek o godz. 18:00. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl, a także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.