Tak świat nazywa Polskę po klęsce na Euro

Reprezentacja Polski przegrała z Austrią 1:3 i ostatecznie straciła jakiekolwiek szanse na awans z grupy podczas Euro 2024 w Niemczech. Występ Biało-Czerwonych, którzy w dwóch meczach nie zdobyli ani jednego punktu, jest komentowany w zagranicznych mediach. Trudno znaleźć pozytywne określenia.
SOCCER-EURO-POL-AUT/REPORT
Fot. REUTERS/Fabrizio Bensch

Po pierwszym meczu z Holandią (1:2) wśród obserwatorów reprezentacji Polski wyczuwalny był optymizm. Pomimo porażki, kadra zaprezentowała się nieźle. Nasi kolejni rywale - Austriacy - minimalnie przegrali swoje spotkanie z Francją (0:1), więc piątkowy mecz pomiędzy obiema reprezentacjami urastał do miana kluczowego.

Zobacz wideo Cezary Kulesza ujawnia! Ależ reakcja na kontuzje kluczowych piłkarzy

Światowe media oceniły mecz Polaków. Bez złudzeń

Spotkanie w Berlinie rozpoczęło się bardzo źle dla Biało-Czerwonych. Już po upływie dziewięciu minut Wojciech Szczęsny musiał wyjmować piłkę z bramki po tym, jak celną główką popisał się Gernot Trauner. Na odpowiedź Polaków trzeba było czekać do 30. minuty. Wówczas po stałym fragmencie gry najlepiej w polu karnym odnalazł się Krzysztof Piątek.

Niestety - był to pierwszy i ostatni gol piłkarzy Michała Probierza w tym meczu. Po przerwie strzelali już tylko Austriacy. Najpierw Christoph Baumgartner wykorzystał sekwencję błędów polskiej defensywy, a następnie Marko Arnautović wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Szczęsnego na Marcelu Sabitzerze.

To były dwa decydujące ciosy, po których Polacy się już nie podnieśli. Odnotowali drugą porażkę na Euro 2024 i stracili szansę na wyjście z grupy. 

Spotkanie Biało-Czerwonych nie umknęło uwadze mediów z całego świata. "Austria przystąpiła do drugiego meczu mistrzostw Europy z zamiarem potwierdzenia dobrego wrażenia, jakie pozostawił po sobie mecz otwarcia z Francją. Drużyna Ralfa Rangnicka, która zasłużyła na lepszy wynik przeciwko jednemu z faworytów, miała przed sobą 'finał' z Polską. W tym przypadku zrobiła swoje" - tak komentowała hiszpańska "Marca". 

O reprezentacji prowadzonej przez Probierza napisała krótko. "Nawet Lewandowski nie jest w stanie naprawić tej Polski".

O postaci kapitana kadry pisze też Eurosport: "Robert Lewandowski wszedł na boisko w drugiej połowie, ale na nic się to zdało, bo drużyna Ralfa Rangnicka zapewniła sobie punkty".

Włoska "La Gazzetta dello Sport" także zwróciła uwagę na rolę Lewandowskiego. "Zadaniem napastnika Barcelony było ożywienie gry w drugiej połowie, która rozpoczęła się bez żadnej iskry. Początek był jednak bardziej niefortunny, niż się spodziewano: minęły cztery minuty i otrzymał żółtą kartkę za przewinienie" - czytamy.

Trudna sytuacja Polaków stała się jednym z tematów poruszonych przez brytyjskiego "Guardiana". "Rzut karny Arnautovicia przypieczętowuje zasłużone zwycięstwo Austrii i stawia Polskę na krawędzi" - czytaliśmy na stronie wspomnianego źródła. Wieczorem okazało się, że Biało-Czerwoni są już poza turniejem - gwoździem do ich trumny był bezbramkowy remis Francji z Holandią.

"The Independent" skoncentrował się na osobie Rangnicka, szkoleniowca Austriaków. "Oto dlaczego  odrzucił Bayern Monachium. Najstarszy menedżer Euro 2024 mógł objąć stery największego niemieckiego klubu, ale odrzucił tę możliwość, by pozostać w Austrii. Dzięki temu tego lata może nieco dłużej potrenować w swojej ojczyźnie. Emocjonujące zwycięstwo dało Austrii szansę na awans do finałowej 16" - skwitowano.

Niemiecki "Kicker" także zdecydowanie więcej uwagi poświęcił zwycięzcom. Na tapetę wziął jednego z bohaterów meczu. "Zdobywca decydującego gola na 2:1 zapisał się w piątkowy wieczór na kartach historii czerwono-biało-czerwonej piłki nożnej. Christoph Baumgartner jest pierwszym zawodnikiem Austrii, który strzelił gola na dwóch różnych mistrzostwach Europy. Trzy lata temu zawodnik RB Lipsk wprowadził Austrię do finałowej szesnastki dzięki złotemu golowi przeciwko Ukrainie" - chwalono pomocnika.

Reprezentacja Polski rozegra jeszcze jedno spotkanie grupowe podczas Euro 2024. 25 czerwca w Dortmundzie zmierzy się z Francuzami. Po dwóch kolejkach w grupie D pierwsze miejsce zajmują Holendrzy, którzy wyprzedzają Francję (oba zespoły mają po cztery punkty) oraz Austrię (trzy).

Więcej o: