Pudzianowski jedzie na mecz Polska - Austria. Sceny na dworcu. To jest hit

Do meczu Polska - Austria pozostały już tylko godziny, dlatego emocje wśród wszystkich kibiców rosną. Mariusz Pudzianowski, jak to ma w zwyczaju, wstał wcześnie rano i udał się na dworzec kolejowy, gdyż nieoczekiwanie postanowił jechać na spotkanie do Berlina. Będący wówczas na miejscu ludzie byli w szoku, gdy nagle zaczął prowadzić doping!

Reprezentacja Polski rozpocznie za kilka godzin najważniejszy mecz na Euro 2024. Nie brakuje głosów, że uda nam się zwyciężyć z Austrią i awansować do fazy pucharowej. Ogromne wsparcie ze strony kibiców można było odczuć już w czwartek, gdy zgromadzili się oni pod hotelem kadry. Zaczęli wówczas prowadzić doping, a dołączyli do nich m.in. Wojciech Szczęsny oraz Tymoteusz Puchacz.

Zobacz wideo Paweł Fajdek stanowczo po zwycięstwie: Zacząłem kaszanić rzuty

Mariusz Pudzianowski wpadł na dworzec i się zaczęło. "Polska Gurom!"

To jednak nie wszyscy kibice, którzy pojawią się w piątek na Stadionie Olimpijskim. Mariusz Pudzianowski przekazał na Instagramie, że wstał ok. 5 rano, zrobił trening i pojechał do Warszawy, skąd tuż przed 9 wyruszył do stolicy Niemiec. - My już czekamy na pociąg, lada moment przyjedzie. Nie wiem, jak dojadę do tego Berlina, bo mam już kilka zaproszeń do przedziałów. Jak zacznę od pierwszego, to nie wiem, na którym wagonie skończę. Ale tylko piccolo jest na dzisiaj - relacjonował 47-latek.

 

Do mediów wypłynął materiał wideo, na którym widać, jak zawodnik KSW dosłownie wpada na dworzec z kilkoma bębniarzami i zaczyna doping. Padło kultowe już w jego wykonaniu stwierdzenie: Polska Gurom! "Teraz to nie możemy przegrać" - przekazał dziennikarz Patryk Idasiak. Kiedy zbliżała się godzina odjazdu, sportowiec rzucił tylko do pozostałych fanów. - Kto jest gotowy, to ruszamy - oznajmił.

Bardzo szybko zareagowali na to użytkownicy na portalu X. "Sam roz****li Austriaków", "Berlin jest nasz", "jak tu chłopa nie lubić" - czytamy. Spora część z nich sugeruje jednak, że jest to tylko zabieg marketingowy ze strony Pudzianowskiego.

Reprezentacja Polski rozegra mecz z Austrią już w piątek 21 czerwca o godz. 18:00. "To będzie rzeź" - podają Dominik Wardzichowski i Bartłomiej Kubiak ze Sport.pl, którzy zapowiadają niezwykle brutalne spotkanie. Selekcjoner Michał Probierz zamierza za to dokonać kilku zmian w podstawowym składzie w porównaniu do meczu z Holandią

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.