Ryzyko, że aż dech zapiera. Yamal na niebezpiecznym kursie

Euro 2024. Lamine Yamal, najmłodszy w dziejach piłkarz w finałach mistrzostw Europy
Fot. REUTERS/Yiannis Kourtoglou

Trudno go nie podziwiać. Lamine Yamal jeszcze nie ma 17 lat, a już pisze historię światowej piłki nożnej. Został najmłodszym piłkarzem, który zagrał na mistrzostwach Europy. Ale nie był to debiut dla debiutu. Yamal jest podstawowym zawodnikiem faworyta do złota. Gdzieś za rogiem czai się jednak wątpliwość, która nie pozwala się cieszyć w pełni jego grą.

"A ty co robiłeś, jak miałeś 16 lat?" Takie pytanie stawiają wielbiciele Yamala w mediach społecznościowych pod jego zdjęciem lub filmikiem z meczu. Niemal sto procent odbiorców tych postów może pod nosem wymamrotać: "jeszcze chodziłem do szkoły". Robert Lewandowski mógłby powiedzieć nieco więcej: "grałem w rezerwach Legii". Leo Messi coś w stylu: "grałem w Barcelonie C i B na trzecim i czwartym poziomie ligowym w Hiszpanii". I jak widać, nie było to przeszkodą, by został najlepszym piłkarzem świata. Przed 17. rokiem życia jeszcze nie wiadomo, co komu pisane. Nie ma co się wstydzić. 

Zobacz wideo

Yamal bije rekordy

To jednak pokazuje, jakim fenomenem jest Yamal. Po raz pierwszy w barwach seniorskiej drużyny Barcelony zagrał jeszcze przed 16. rokiem życia, gdy w meczu z Betisem w kwietniu 2023 r. - wyszedł na boisko na siedem minut. Miał wtedy 15 lat, dziewięć miesięcy i 16 dni. W sezonie 2023/24 był już podstawowym zawodnikiem. W rozgrywkach klubowych zagrał w 50 meczach, średnio spędzał na boisku 59,5 minuty. Pod względem liczby meczów był drugi w drużynie. Pod względem liczby minut spędzonych na boisku - siódmy. Do tego trzeba doliczyć jeszcze pięć meczów w kadrze.

Gigantyczne obciążenie jak na 16-latka. FC Barcelona bez skrupułów szafuje jego siłami, bo przy szczupłości swojej kadry nie ma większego wyboru. W reprezentacji też stał się opcją numer jeden.

"Wyjątkowy" - tak powiedział o nim Luis de la Fuente, trener Hiszpanii po marcowym meczu z Brazylią. Potem trochę się zmitygował: "Wyrządzimy mu krzywdę, jeśli będziemy oczekiwać, że weźmie na siebie odpowiedzialność za prowadzenie reprezentacji narodowej i cały czas będziemy mu powtarzać, jaki jest utalentowany" - dodał.  

- "Są w nim przebłyski Messiego" - powiedział o Yamalu trener Barcelony Xavi. Jednak gdy szkoleniowiec odchodził z klubu, stwierdził: "Naprawdę, nie wyświadczamy mu przysługi, mówiąc, że jest jak największy piłkarz, jakiego ten sport kiedykolwiek znał". 

Jednak nawet Messi nie był tak wykorzystywany w jego wieku. Więcej na poziomie obecnych obciążeń Yamala Argentyńczyk grał jako 19- i 20-latek. I tu rodzą się największe obawy, jeśli chodzi o przyszłość Yamala, a przykłady młodych gwiazd Hiszpanii z bardzo bliskiej przeszłości nie napawają optymizmem.  

18-latek zagrał 74 mecze w 11 miesięcy

Poprzednim najmłodszym piłkarzem, który zadebiutował w kadrze Hiszpanii na Euro, był Pedri. W wieku 18 lat, sześciu miesięcy i 18 dni wbiegł na boisko w meczu ze Szwecją w 2021 r. W tym samym roku zagrał jeszcze na igrzyskach olimpijskich, gdzie Hiszpania sięgnęła po srebro. Był wielką nadzieją Barcelony i Hiszpanii. Potem jednak przyszła seria kontuzji. Eksploatowany ponad miarę organizm nie wytrzymał. Jako 18-latek zagrał przecież w 74 meczach w ciągu 11 miesięcy. Obłęd! W ostatnim sezonie z powodu kontuzji opuścił 19 klubowych meczów. W poprzednim – 16. Dziś Pedri ma 21 lat i choć piłkarskiej klasy nie sposób mu odmówić, już nikt się nim tak nie zachwyca jak trzy lata temu. 

Inny przykład, który powoduje, że trzeba drżeć o przyszłość Yamala, to Ansu Fati. To wciąż najmłodszy strzelec gola w historii Ligi Mistrzów. 10 grudnia 2019, w wieku 17 lat i 40 dni strzelił gola Interowi. Wielu kibiców widziało w nim nowego Messiego. Porównania same się nasuwały. Dziś Fati ma dopiero 21 lat i po czterech operacjach kolana jest cieniem piłkarza, którym miał być.

Oby Yamal nie musiał zapłacić zdrowiem za wczesny sukces

Kolejny smutny przykład to Gavi. Obecnie 19-latek. W październiku 2021 r. był najmłodszym piłkarzem w historii Hiszpanii, który zagrał w reprezentacji. W półfinałowym meczu Ligi Narodów miał 17 lat i 62 dni. W sezonie 2021/22 jako siedemnastolatek zagrał dla Barcelony 49 meczów i 3101 minut. Potem jako 18-latek 49 meczów i 3533. Spośród zawodników z pola tylko Lewandowski grał więcej. W tym sezonie Gavi już nie pograł długo. W meczu eliminacji Euro 2024 z Gruzją w listopadzie tak niefortunnie lądował po wyskoku do piłki, że zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Do gry wróci najwcześniej w lipcu.  

Fati, Pedri, Gavi – trzech młodych rekordzistów i trzy smutne historie, które trzeba mieć z tyłu głowy, gdy patrzy się na popisy Yamala. Wydawałoby się, że po wcześniejszych doświadczeniach 16-latek powinien być ostrożniej wprowadzany do dorosłego futbolu. A jednak! W przyszłym sezonie będzie obciążony jak jeszcze żaden 17-latek w historii. Do dotychczasowego kalendarza dojdzie jeszcze rozdęta ponad miarę Liga Mistrzów. Oby Yamal nie musiał zapłacić za to swoim zdrowiem.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...