Słowa poszły w świat. Komentator TVP powiedział to na wizji

Reprezentacja Szkocji w drugim meczu Euro 2024 nieoczekiwanie urwała punkt Szwajcarii, remisując z nią 1:1. Jeszcze przed meczem, w trakcie transmisji w TVP, jeden z komentatorów wbił szpilkę w byłego selekcjonera Biało-Czerwonych, Czesława Michniewicza, nawiązując do jego słów sprzed kilku dni.

W środę rozpoczęła się druga kolejka fazy grupowej Euro 2024. Na RheinEnergieStadion w Kolonii zagrały reprezentacje Szkocji i Szwajcarii - lepiej zaczął ten pierwszy zespół, zawodnicy Steve'a Clarke'a w 13. minucie objęli prowadzenie po golu Scotta McTominaya. Ich radość nie trwała jednak zbyt długo, bowiem w 26. minucie przepięknym strzałem wynik wyrównał Xherdan Shaqiri. "Dzieło sztuki" - zachwycano się piękną bramką Szwajcara. Mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji bramkowych, wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Zobacz wideo To on zagra w środku pola z Austrią? "Nikt o tym nie dyskutuje"

W tej chwili, po czterech meczach w grupie A, liderami są Niemcy (6 pkt), drugie miejsce zajmuje Szwajcaria (4 pkt), a trzecie Szkocja (1 pkt). Ostatnie miejsce bez punktu zajmują Węgrzy.

Komentator nie mógł się powstrzymać. Wbił szpilę w Michniewicza

Spotkanie Szkocja - Szwajcaria można było śledzić na antenie TVP. Za komentarz z meczu odpowiadali Maciej Iwański i Radosław Gilewicz. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego pierwszy z nich wbił szpilkę w byłego selekcjonera reprezentacji Polski - Czesława Michniewicza.

- Radku, grałeś wiele lat w piłkę, więc możesz się o niej wypowiadać - powiedział Iwański i jego słowa odbiły się szerokim echem. W mediach społecznościowych szybko pojawił się krótki fragment jego wypowiedzi. 

Znany komentator nawiązał do słów Czesława Michniewicza, które od kilku dni powtarzane są w piłkarskim środowisku. Zaczęło się od tego, że w poniedziałkowym studiu Kanału Zero doszło do konfrontacji słownej między byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, a jednym z gości, dziennikarzem Weszło, Pawłem Paczulem. W pewnym momencie 54-letni szkoleniowiec nie wytrzymał i rzucił do dziennikarza: - No widzisz, ty się nie znasz. Grałeś kiedyś w piłkę? - wypalił. - A jak mi nie smakuje pizza, to mogę powiedzieć, że jest niesmaczna czy nie? - odpowiedział mu dosadnie dziennikarz. 

To nie był jednak ani początek, ani koniec dość ostrej wymiany zdań w studiu. Michniewicz nie potrafił skutecznie poradzić sobie z argumentami dziennikarza. W pewnym momencie nie wytrzymał i zagroził opuszczeniem programu. 

- Jeszcze pięć minut w tej atmosferze i jadę do hotelu. Jestem za poważnym człowiekiem, żeby w ten sposób rozmawiać z kimś, kto nie ma zielonego pojęcia o tym, o czym on mówi. Próbuje tu nadskakiwać, troszeczkę kultury, troszeczkę szacunku - apelował były selekcjoner.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.