- Gole Jamala Musiali i Ilkaya Gundogana pozwoliły reprezentacji Niemiec odnieść drugie zwycięstwo na Euro 2024. Gospodarze mistrzostw pokonali w Stuttgarcie Węgrów 2:0 i są już na 99,9 proc. pewni awansu do fazy pucharowej - tak drugie środowe spotkanie Euro 2024 relacjonował dziennikarz Sport.pl Jakub Seweryn.
Niemcy to jeden z zespołów, których gra może się podobać podczas Euro 2024 najbardziej. W meczu otwarcia nie dali szans Szkotom i wygrali 5:1. W środowe popołudnie 2:0 pokonali Węgrów.
Kibice mogą z radością obserwować ofensywnie grającą młodą reprezentację, w której pierwsze skrzypce grają piłkarze urodzeni w XXI wieku - Florian Wirtz i Jamal Musiala.
Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że Niemcy mogą na Euro zaprezentować się ze słabej strony. Dopiero jesienią po słabych sparingach pracę stracił Hansi Flick i zdecydowano się zaufać Julianowi Nagelsmannowi.
Czas pokazał, że było warto. 36-latek poprowadził dotychczas kadrę w dziesięciu spotkaniach i tylko dwa razy przegrywał. Wygrana z Węgrami była szóstym spotkaniem Niemców z rzędu bez porażki.
Co jednak istotne - pokonanie Madziarów i praktycznie zagwarantowanie sobie awansu do fazy pucharowej Euro 2024 - oznacza, że Nagelsmann zostanie trenerem kadry co najmniej do 2026 roku.
"Federacja niemiecka potwierdza, że kontrakt Juliana Nagelsmanna jest ważny do mistrzostw świata w 2026 roku. W porozumieniu z głównym trenerem zawarto specjalną klauzulę przedłużającą kontrakt zaraz po wejściu do fazy pucharowej Euro 2024" - napisał dziennikarz Fabrizio Romano.
Przed Niemcami jeszcze jedno spotkanie fazy grupowej. 23 czerwca we Frankfurcie nad Menem zagrają ze Szwajcarią. Nasi zachodni sąsiedzi wyrastają do miana jednego z głównych faworytów całego turnieju.