Arda Gueler latem zeszłego roku przeniósł się z Fenerbahce do Realu Madryt za 20 mln euro. W Hiszpanii 19-latek nie grał zbyt wiele (także przez kontuzje), a i tak w 12 meczach strzelił sześć goli i przyczynił się do zdobycia mistrzostwa kraju. A jego debiut na mistrzostwach Europy był imponujący.
Gueler wyszedł w podstawowym składzie reprezentacji Turcji na spotkanie z Gruzją. I pokazał, że mimo młodego wieku jest niekwestionowaną gwiazdą zespołu. Już w pierwszej połowie mógł zaliczyć asystę, lecz po jego zagraniu Kenan Yidliz był na minimalnym spalonym i gol nie został uznany.
W drugiej części pomocnik Realu wziął sprawy w swoje ręce. Gruzini zostawili mu zbyt dużo miejsca przed polem karnym, z czego skrzętnie skorzystał i przymierzył nie do obrony. Jego bramka przez wielu może zostać uznana za najładniejszą, jaka padła na turnieju.
W ten sposób młodziutki piłkarz zapisał się w historii. "Arda Gueler jest najmłodszym zawodnikiem, który strzelił gola w swoim debiucie w finałach mistrzostw Europy (19 lat i 114 dni). Pobił rekord Cristiano Ronaldo z 2004 roku, wynoszący 19 lat i 128 dni. Klejnot" - czytamy na profilu statystycznym OptaJose.
To nie wszystko. Pomocnik, który zszedł z boiska w 79. minucie, zapisał się w historii ME jeszcze jednym wyczynem. "Pięć okazji bramkowych wykreowanych przez Guelera przeciwko Gruzji jest najlepszym wynikiem nastolatka w turnieju (od 1980 r.). Magik" - przekazał profil statystyczny OptaJoe.
19-letni Turek pokazał, że ma zadatki na absolutną gwiazdę światowego futbolu, co może potwierdzić w kolejnych spotkaniach Euro 2024. Jego reprezentację w grupie F czekają jeszcze mecze z dowodzoną przez Ronaldo Portugalią (22 czerwca) oraz Czechami (26 czerwca).