W niedzielę Anglicy pokonali Serbię 1:0 w pierwszym meczu na Euro 2024. Drużyna Garetha Southagate'a triumfowała dzięki bramce Jude'a Bellinghama w 13. minucie spotkania. Chociaż Anglicy zaczęli turniej od wygranej, to po meczu byli krytykowani.
Drużyna Southgate'a zagrała poniżej oczekiwań i tylko na początku spotkania wyglądała jak faworyt do zdobycia tytułu mistrza Europy. Mimo że w angielskim ataku nie brakuje wielkich gwiazd, to zespół Southgate'a, zwłaszcza po przerwie, długimi momentami nie potrafił zagrozić Serbom.
"Jeśli w turniejach nie chodzi o to, jak się je zaczyna, ale jak się je kończy, to może strach, którego Southgate i jego zawodnicy doświadczyli w Gelsenkirchen, zostanie uznany za część szczęśliwej historii. Ale mecz z Serbią był jednak nerwowy, denerwujący, wykańczający" - czytaliśmy w "The Times".
Nerwowo było też po meczu. Związek angielskich kibiców wydał oświadczenie, w którym skrytykował organizację transportu publicznego w dniu meczu z Serbią. Po spotkaniu na stadionie w Gelsenkirchen dziesiątki tysięcy angielskich fanów czekało na pociągi i autobusy na zatłoczonych peronach i przystankach.
Problem pojawił się już przed meczem, kiedy część kibiców musiała przejść ponad sześć kilometrów ze strefy kibica na stadion. Po meczu problem z rozładowaniem potężnego tłoku trwał ponad trzy godziny, co wywołało oburzenie u Anglików.
Mimo kiepskiego meczu i jeszcze gorszej organizacji spotkanie w Gelsenkirchen szczególnie wspominać będzie jeden z angielskich fanów. Ten został bohaterem internetu, kiedy zamieścił w mediach społecznościowych filmik ze stadionu, na którym rozgrywany był mecz z Serbią.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pora. Otóż kibic obudził się na trybunach o czwartej nad ranem, kiedy na stadionie nie było już nikogo. - Właśnie się obudziłem, jest czwarta nad ranem - powiedział na krótkim filmie zdezorientowany kibic, który pokazał, jak wygląda pusta Veltins-Arena.
W mediach społecznościowych nie zabrakło uszczypliwych komentarzy. "Właśnie do tego prowadzi usypiający futbol preferowany przez Southgate'a" - napisał jeden z internautów. "Lepsze to niż tkwienie w tłoku w oczekiwaniu na pociąg w Gelsenkirchen" - dodał drugi. "Jedno piwko za dużo, przyjacielu" - podsumował kolejny.
Kolejny mecz na Euro 2024 Anglicy zagrają w czwartek. Tego dnia o 18:00 drużyna Southgate'a zagra z Danią. Mecz odbędzie się we Frankfurcie.