Reprezentacja Austrii przegrała z Francją 0:1 w pierwszym meczu na Euro 2024. Zespół Ralfa Rangnicka przegrał po samobójczym golu strzelonym przez Maximiliana Woebera w 38. minucie. 26-letni obrońca Borussii Moenchengladbach wbił piłkę do własnej bramki głową po zagraniu Kyliana Mbappe.
Mecz w Duesseldorfie był ważny dla reprezentacji Polski. Austriacy i Francuzi to grupowi rywale kadry Michała Probierza. Z Austriakami zagramy już w piątek w Berlinie. I będzie to mecz o wszystko, bo tylko zwycięzca tego spotkania może się liczyć w walce o wyjście z grupy najpewniej z drugiego lub trzeciego miejsca.
To samo odnotowali austriaccy dziennikarze. Chociaż tamtejsze media pochwalił zespół Rangnicka za walkę przeciwko faworyzowanym Francuzom, to wszyscy zgodnie zgadzają się, że w piątek Austriaków czeka mecz prawdy na Euro 2024.
"Gorzki początek mistrzostw Europy! Samobójczy gol zatrzymał Austrię!" - taki krzykliwy tytuł nosi tekst na portalu krone.at. "Nasza drużyna zagrała odważnie, ale nie udało się jej wyrównać. To był dobry mecz reprezentacji Austrii, która postawiła Francji twarde warunki, ale najważniejsze jest to, że skończyła bez punktu. To sprawia, że Austriacy muszą wygrać w piątek z Polską" - dodali dziennikarze.
"Austriacy, zwłaszcza przed przerwą, dobrze zaprezentowali się na tle wicemistrzów świata. Ale jeśli na tym poziomie brakuje ci kilku drobnych elementów, możesz być pewien, że przegrasz mecz. I tak się niestety stało. Austriacy muszą wygrać kolejny mecz. Ten już w piątek przeciwko Polsce, która, choć jest nad nami w tabeli, to również nie ma punktów po pierwszej kolejce" - to z kolei portal laola1.at.
"- Mecz z Polakami będzie jak finał - powiedział Rangnick po spotkaniu z Francuzami. I nie można się z nim nie zgodzić. Jeśli w piątek Austria przegra z Polską, to już po dwóch spotkaniach najpewniej odpadnie z mistrzostw Europy. Po pechowej porażce z Francją po prostu musimy ograć Roberta Lewandowskiego i spółkę. To powinno mocno nas przybliżyć do awansu do fazy pucharowej" - napisali dziennikarze portalu oe24.at.
"Austriacy pokazali się z bardzo dobrej strony na tle faworyzowanych Francuzów i niewiele zabrakło, by sprawili sensację. Ostatecznie przegraliśmy jednak 0:1 po pechowym golu samobójczym. Mimo to było to spotkanie pełne walki, intensywności i emocji. Tak samo odebrało to 20 tys. austriackich kibiców w Duesseldorfie, którzy po meczu dziękowali swojej drużynie. W piątek mecz o wszystko z Polakami" - to wycinek tekstu z portalu kurier.at.
"Austriacy dali z siebie wszystko, ale nie otrzymali za to żadnej nagrody. Przegraliśmy mecz otwarcia z Francją 0:1 po samobójczym golu. Mimo że przed turniejem zdobycie punktu uważaliśmy za niemożliwe, to przed samym meczem oczekiwania znacznie urosły. Podsycali je sami zawodnicy i trener. Marzyliśmy o punkcie, a nagle znaleźliśmy się pod ścianą. W piątek musimy wygrać z Polską, która również przegrała swoje pierwsze spotkanie na Euro 2024" - napisano na portalu kleinezeitung.at.