Wielki faworyt zagrał dla Polski. Ale Francuzi mają teraz problem

Francja zaczyna mistrzostwa Europy od wygranej 1:0 nad Austrią w Dusseldorfie. Jedyny, samobójczy gol padł w 38. minucie za sprawą Maximiliana Wobera, który nie zdołał wybić piłki po dośrodkowaniu Kyliana Mbappe. To było setne zwycięstwo Didiera Deschampsa w roli selekcjonera kadry Francji. Faworyci turnieju i "polskiej" grupy mają jednak problem - w końcówce meczu Mbappe najpierw złamał nos, a potem pojawił się na boisku bez zgody sędziego.

- Wszyscy skazują nas na straty. Widzi się w nas outsiderów - tak mówił Michał Probierz przed meczem z Holandią w Hamburgu, odnosząc się do tego, do jakiej grupy trafiła Polska na Euro 2024. Grupa D jest określana przez kibiców i ekspertów "grupą śmierci". Polska rozpoczęła turniej od porażki 1:2 z Holandią, a w poniedziałkowy wieczór obserwowała, jak grali jej pozostali grupowi rywale. W Dusseldorfie doszło do starcia między Austrią i Francją.

Zobacz wideo Tłumy kibiców z Polski na Euro 2024. Oj gardła będą zdarte!

Jeszcze przed turniejem przewidywano, że to między Polską i Austrią rozstrzygnie się, kto zajmie trzecie miejsce w grupie i da sobie szansę do awansu do fazy pucharowej poprzez klasyfikację drużyn z trzecich pozycji. Francuzi, wicemistrzowie świata, uchodzą z kolei za jednego z faworytów do wygrania Euro 2024.

Jeszcze przed meczem trener Austrii Ralf Rangnick zapowiadał, że kluczowe będzie odcięcie Kyliana Mbappe od podań kolegów, a Austriacy mogą tego dokonać, tylko jeśli będą zespołem. Austriackie media określały swoją reprezentację "czarnym koniem Euro". Z kolei Didier Deschamps stanął przed szansą, by z Francją odnieść swoje 100. zwycięstwo w roli selekcjonera "Les Bleus".

Francja prowadziła po bramce samobójczej. Austria nie była tłem dla faworyta

Na samym początku Austriacy grali w wysokim pressingu, starając się przejąć inicjatywę po początkowym naporze Francuzów. W 9. minucie Francuzi ruszyli w szybkim ataku, rozpoczętym przez Theo Hernandeza, a pierwszy strzał oddał Mbappe. Dobrze interweniował Patrick Pentz. Obrońca Milanu najbardziej wyróżniał się w pierwszych minutach, ale piłka po jednym jego uderzeń poleciała wzdłuż bramki.

Stopniowo Austriacy zyskiwali coraz więcej inicjatywy, grali bardzo intensywnie w środku pola, ale to nie przekładało się na wiele sytuacji pod bramką Mike'a Maignana. Najlepsza z nich pojawiła się dopiero w 36. minucie, gdy piłka spadła pod nogi Christopha Baumgartnera, po zgraniu od Marcela Sabitzera. Maignan zdążył jednak z interwencją. O dziwo sędzia Jesus Gil Manzano nie przyznał Austrii rzutu rożnego, choć z powtórek wyglądało na to, że on się Austrii należał.

Dwie minuty później Francja prowadziła już 1:0. Mbappe wbiegł z prawej strony w pole karne Austrii i szukał podania górą, w poszukiwaniu jednego z kolegów. Maximilian Wober starał się wybić piłkę jak najdalej, ale pech chciał, że trafił piłką do własnej bramki. Pod koniec pierwszej połowy Antoine Griezmann zagrał podanie górą do Mbappe, ale Kylian nie przyjął dobrze piłki, co od razu wykorzystał Pentz.

Co za pudło Mbappe. A potem nieodpowiedzialne zachowanie Kyliana w końcówce

Druga połowa rozpoczęła się od zderzenia Wobera z Griezmannem, po którym Francuz wylądował na bandach reklamowych. Griezmann miał rozcięte czoło, a lekarze musieli założyć mu opatrunek na głowę.

W 55. minucie mogło być 2:0 dla Francji. Wtedy Adrien Rabiot zagrał długie podanie do Mbappe, który przebiegł kilkadziesiąt metrów. Jednak gdy znalazł się w sytuacji sam na sam w polu karnym i mógł oddać strzał w kierunku dalszego słupka, to uderzył tuż obok bramki. 12 minut później Hernandez zagrał płasko w głąb pola bramkowego, ale Griezmann nie skontrował piłki wślizgiem. Po chwili Pentz zdołał odbić piłkę po strzale Marcusa Thurama.

W drugiej połowie Austriacy też nie oddali celnego strzału, choć do samego końca próbowali stworzyć zagrożenie pod bramką Maignana. W 79. minucie bramkarz Milanu zderzył się z Baumgartnerem, ale złapał piłkę w ręce. Po stronie Francji jedną okazję miał Thuram, ale napastnik Interu uderzył zbyt lekko, więc Pentz bez problemu to obronił.

W końcówce spotkania Mbappe próbował uderzyć piłkę głową w polu karnym Austrii, ale trafił nosem w bark Kevina Danso. Francuz od razu upadł na murawę i był długo opatrywany przez lekarzy, którzy mieli problem z zahamowaniem krwotoku. Mbappe szykowany był do zmiany, ale w pewnym momencie - bez czekania na znak sędziego - wszedł na boisko zza linii bocznej, po czym od razu usiadł na murawie. Manzano ukarał francuskiego gwiazdora żółtą kartką, a gdy na boisku pojawił się Olivier Giroud, to Mbappe udał się od razu do szatni. Wiele wskazuje na to, że przyszły gracz Realu Madryt złamał nos.

Austria próbowała w końcówce doprowadzić do wyrównania, natomiast Maignan nie skapitulował ani razu. Francja wygrała ten mecz, ale mogła strzelić zdecydowanie więcej goli. Kolejny rozdział rywalizacji w grupie D w piątek. Wtedy o godz. 18 Polska zagra z Austrią w meczu przegranych z pierwszej kolejki, a trzy godziny później Francuzi zmierzą się z Holendrami.

Czy Francja i Austria zagrają w fazie pucharowej Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.