"Wstyd dnia". Sceny podczas meczu mistrzostw Europy. "Przyjaciele Putina"

Reprezentacja Anglii w mało porywającym stylu pokonała Serbię 1:0 w pierwszej kolejce zmagań w grupie D na mistrzostwach Europy w Niemczech. Atrakcyjność wydarzeń boiskowych pozostawiała wiele do życzenia, ale sporo działo się za to na trybunach oraz przed samym meczem - niestety w negatywnym kontekście. Po raz kolejny dali o sobie znać serbscy kibice.

Trzeci dzień mistrzostw Europy to rozpoczęcie rywalizacji w grupie C i D. Wszystko rozpoczęło się w Hamburgu, gdzie Polska prowadziła 1:0 z Holandią po golu Adama Buksy, ale ostatecznie przegrała 1:2. Wojciech Szczęsny został pokonany przez Cody'ego Gakpo i Wouta Weghorsta. Potem w Stuttgarcie Słowenia zremisowała 1:1 z Danią, gdy na gola Christiana Eriksena odpowiedział Erik Janza, a więc zawodnik Górnika Zabrze. To był trzeci zawodnik z Ekstraklasy, po Rogerze Guerreiro i Ondreju Dudzie z golem w finałach mistrzostw Europy.

Zobacz wideo Kosecki wskazał, kto wygra Euro 2024. "Potężni"

Zwieńczeniem niedzielnej rywalizacji był pojedynek Anglii z Serbią w Gelsenkirchen. W nim zespół Garetha Southgate'a wygrał 1:0 po golu Jude'a Bellinghama. Na kilka godzin przed samym meczem było "ciekawie" na ulicach Gelsenkirchen.

Serbia pokazała wsparcie dla Rosji. "Przejęli Gelsenkirchen"

Na kilka godzin przed meczem media informowały, że na ulicach Gelsenkirchen doszło do bijatyki między kibicami Anglii i Serbii, ale niemiecka policja szybko zareagowała. Okazało się, że z Serbami starli się fani z Albanii. Warto przypomnieć, że kilkanaście lat temu, choćby w październiku 2014 r. w eliminacjach do Euro 2016, dochodziło do zamieszek przy okazji meczów z udziałem reprezentacji Serbii i Albanii. Mecz między Serbią a Anglią został określony jako spotkanie tzw. podwyższonego ryzyka.

Jakub Pobożniak z TVP Sport opublikował krótki wpis na portalu X, w którym pokazał, jak wyglądają "przygotowania" Serbów do meczu z Anglią. "Serbowie przejęli Gelsenkirchen. I bawią się do utworów Gorana Bregovicia i innych rodaków. To fajne, zgodowe flagi z Rosją już znacznie mniej" - czytamy we wpisie dziennikarza. Relacje między Serbią a Rosją są określane jako przyjazne, a w marcu doszło do meczu towarzyskiego między tymi reprezentacjami. Wtedy Rosja wygrała 4:0. Rosyjskie flagi pojawiły się także na trybunach Veltins-Arena podczas meczu Sebia - Anglia. 

Na całą sytuację zareagowały także ukraińskie portale. "Przyjaciele Putina powiesili rosyjską flagę na meczu Euro 2024 - wstyd dnia. W sektorze serbskich kibiców można było zobaczyć rosyjską szmatę. Trzeba zauważyć, że Serbia to jeden z nielicznych krajów wspierających Rosję, która rozpoczęła agresywną wojnę przeciwko Ukrainie" - napisał tamtejszy portal football24.

Warto dodać, że to nie pierwsza sytuacja, gdy flaga Rosji pojawia się przy okazji tegorocznych mistrzostw Europy. Pierwszy raz była widoczna w Monachium przy okazji meczu otwarcia między Niemcami a Szkocją (5:1). "W telewizji natychmiast wyemitowano dwie rosyjskie flagi, które zobaczył cały świat. Najwyraźniej kibice mogą bezpiecznie uczestniczyć w meczach mistrzowskich i eksponować na trybunach symbole naszego kraju" - pisały rosyjskie media.

Od najazdu na Ukrainę Rosja jest zawieszona z rywalizacji międzynarodowej, przez co nie zagrała ani na mistrzostwach świata w Katarze, ani nie miała okazji do rywalizacji w eliminacjach do Euro 2024. - Spotkamy się z Serbami, to naród nam bardzo bliski, prawdziwi przyjaciele. Wspaniale będzie stoczyć z nimi przyjacielską walkę - mówił Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, jeszcze przed marcowym meczem Rosji z Serbią.

Serbia zagra jeszcze dwa mecze w fazie grupowej Euro 2024, odpowiednio ze Słowenią (20.06) i Danią (25.06). Relacje tekstowe na żywo w Sport.pl, a także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.