Ten mecz mógł się skończyć zupełnie inaczej. Anglia zawiodła. Duża kontrowersja

Reprezentacja Anglii - jeden z głównych faworytów do zdobycia złotego medalu mistrzostw Europy w Niemczech, zawiodła swoich kibiców na inaugurację turnieju. Grała bowiem momentami bardzo słabo z Serbią. Tylko jedna rzecz tak naprawdę może cieszyć angielskich fanów.

Niemal trzy lata temu reprezentacja Anglii była bardzo rozczarowana. W finałowym pojedynku mistrzostw Europy przegrała bowiem w rzutach karnych z Włochami 2:3. Teraz Anglicy chcą iść krok dalej i obok Francuzów są jednymi z głównych faworytów do końcowego triumfu.

Zobacz wideo

Anglia zawiodła. Tylko jeden gol faworytów Euro

Anglicy błyskawicznie dali sygnał, że chcą się liczyć w tym Euro. W 13. minucie Kyle Walker świetnie zagrał prostopadle do wychodzącego na czystą pozycję na prawym skrzydle Bukayo Saki, ten dośrodkował z końcowej linii, piłka minęła Harry'ego Kane'a, a Jude Bellingham głową z sześciu metrów trafił do siatki.

Serbowie szybko mogli wyrównać. Siedem minut później po stracie Anglików na 40 metrze, szybko zagrali akcję. Piłkę w polu karnym otrzymał Aleksandar Mitrović, ale strzelił obok słupka z 15 metrów. Potem do końca tej części niewiele działo się ciekawego. Anglicy oddali inicjatywę rywalom, którzy dłużej byli przy piłce, ale nie potrafili stworzyć dogodnych okazji.

Jedyną szansę faworyci stworzyli po świetnej kontrze po przechwycie w środku pola. Akcję rozprowadził Saka, świetnie podał prostopadle do Walkera, ten wbiegł w pole karne i zamiast strzelać, to podał na piąty metr, ale piłki nie przejął żaden z jego kolegów. Zupełnie niewidoczny w tej części był Kane, który zaledwie dwa razy był przy piłce.

Duża kontrowersja w drugiej części

W drugiej połowie Kane był częściej przy piłce, ale Anglicy rozczarowali. Oddali inicjatywę rywalom i nie potrafili zagrozić bramce Serbów. Udało im się to raz - w 77. minucie. Wtedy wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Jarrod Bowen dośrodkował w pole karne z prawej strony, Kane strzelił głową, a Predrag Rajković odbił piłkę na poprzeczkę.

Problem z sytuacjami mieli też ich rywale. Jedyną stworzyli w końcówce, kiedy Pickford obronił groźny strzał zza pola karnego Dusana Vlahovicia.

W tej części doszło też do dużej kontrowersji. W 59. minucie Trippier trafił w polu karnym w nogę Mitrovicia, ale sędzia główny nie dostał żadnego sygnału z VAR-u i nawet nie poszedł obejrzeć powtórki. Serbscy piłkarze protestowali, że należał się im rzut karny, ale nic im to nie dało.

Ostatecznie Anglicy wygrali tylko 1:0. Tak naprawdę tylko wynik może cieszyć ich kibiców. Gra jest bowiem zdecydowanie do poprawy.

W drugiej kolejce 20 czerwca Anglicy zmierzą się z Duńczykami (godz. 18), a Serbowie ze Słoweńcami (godz. 15).

Anglia - Serbia 1:0 (1:0)

  • Bramka: Bellingham (13.)
  • Anglia: Pickford - Walker, Stones, Guehi, Trippier - Alexander-Arnold (69. Gallagher), Rice - Saka (76. Bowen), Bellingham, Foden - Kane.
  • Serbia: Rajković - Veljković, Milenković, Pavlović - Zivković (74. Birmancević), Milinković-Savić, Gudelj Ż (46. Ilić), Lukić (61. Jović), Kostić (43. Mladenović) - Vlahović, Mitrović (61. Tadić Ż).

Tabela grupy C:

  1. Anglia 1 mecz 3 punkty bramki: 1:0
  2. Dania 1 mecz 1 punkt bramki: 1:1
  3. Słowenia 1 mecz 1 punkt bramki 1:1
  4. Serbia 1 mecz 0 punktów bramki: 0:1
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.