Ogromny błąd sędziego w meczu Euro. Polacy w roli głównej

W Kolonii trwa drugi mecz grupy A podczas rozpoczętego wczoraj Euro 2024. Szwajcarzy prowadzą 2:0 po trafieniu napastnika Kwadwo Duaha. Niewiele brakowało, a gol nie zostałby uznany. Sędzia pierwotnie wskazał spalonego, którego nie było, a czujnością w wozie VAR popisali się polscy sędziowie - Tomasz Kwiatkowski oraz Bartosz Frankowski.

Tegoroczne mistrzostwa Europy rozpoczęły się od prawdziwego popisu Niemców, którzy w meczu otwarcia wygrali aż 5:1 ze Szkotami. Spotkanie w Monachium było prawdziwym popisem drużyny Juliana Nagelsmana, która upatrywana jest jako faworyt grupy A.

Zobacz wideo Tak Polacy chcą grać na Euro. "My to potrafimy"

Szwajcaria strzeliła gola, ale sędzia go nie uznał. Wtedy do akcji wszedł VAR

W pierwszym sobotnim meczu na boisko wyszły dwie pozostałe ekipy z grupy A - Węgry oraz Szwajcaria. Już w 12. minucie Helweci trafili do siatki rywali. Piękną akcję i prostopadłe zagranie Michela Aebischera wykończył mający nigeryjskie korzenie Kwadwo Duah. Arbiter liniowy podniósł jednak chorągiewkę w górę i sędzia główny Slavko Vincić gola nie uznał. 

Czujnie zachowali się jednak sędziowie VAR, a więc Bartosz Frankowski i Tomasz Kwiatkowski, którzy od razu zaczęli sprawdzać, czy aby na pewno był spalony i dali sygnał Vinciciovi, aby nie wznawiał gry. Sytuacja była dość klarowna. Jak się chwilę później okazało, rzeczywiście nie było spalonego i gol został zdobyty prawidłowo. Należy więc pochwalić polskich arbitrów VAR, dzięki którym ostatecznie podjęta została dobra decyzja.

Takich sytuacji w trakcie turnieju może być znacznie więcej. Warto więc przypomnieć, że oficjalne piłki mistrzostw zaopatrzone są w specjalne czujniki, które będą dodatkowym ułatwieniem dla arbitrów VAR w rozstrzyganiu stykowych akcji. Technologia ma rozstrzygać m.in. czy piłka przekroczyła linię bramkową bądź końcową, czy w momencie podania był spalony. Co ciekawe fragmenty wizualizacji mają być także pokazywane w przekazie telewizyjnym.

W sobotę oprócz meczu Węgrów ze Szwajcarią odbędzie się też hitowe starcie Hiszpanii z Chorwacją (18.00) oraz Włochów z Albanią (21.00).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.