Reprezentant Niemiec wypalił na wizji. "To gówniane"

Reprezentacja Niemiec wyśmienicie rozpoczęła Euro 2024 i rozbiła na Allianz Arenie w Monachium Szkocję aż 5:1. Błyszczeli prawie wszyscy, natomiast po raz kolejny wybitną formę udowodnił Toni Kroos, który zanotował aż 101 celnych podać na 102 próby! Całkiem nieźle spisał się również lewy obrońca Maximilian Mittelstadt, który rywalizuje o miejsce w składzie z Davidem Raumem. Jeden z uznanych defensorów nie otrzymał w ogóle powołania i nie wytrzymał podczas transmisji na żywo.
Robin Gosens
https://www.instagram.com/robingosens/

To był prawdziwy koncert gry Niemców. Od samego początku dali do zrozumienia rywalom, kto jest lepszy. Wyróżnić można praktycznie każdego z niemieckich graczy, gdyż znakomicie spisali się m.in. Florian Wirtz, Kai Havertz, Ilkay Guendogan czy przede wszystkim Jamal Musiala oraz Toni Kroos. Trudno nie wspomnieć również o Nicklasie Fullkrugu, który pojawił się na murawie w 63. minucie i pięć minut później trafił do siatki w taki sposób, że kibice na stadionie jedynie złapali się za głowę.

Zobacz wideo Tomasz Kłos: Dobra atmosfera buduje kręgosłup drużyny

Robin Gosens nie wytrzymał. "Gówniane uczucie"

Mimo samobójczego trafienia Antonio Ruedigera bardzo dobrze spisała się formacja defensywa, w której znaleźli się też Joshua Kimmich, Jonathan Tah oraz Maximilian Mittelstadt. Ten ostatni wywalczył sobie powołanie po udanym sezonie w barwach VfB Stuttgart, a o miejsce w podstawowym składzie rywalizuje z Davidem Raumem.

Selekcjoner Julian Naglesmann pominął za to obrońcę Robina Gosensa, który był kluczowym graczem drużyny na poprzednim Euro. Przed rozpoczęciem sezonu zmienił jednak Inter na Union Berlin i nie była to dobra decyzja, gdyż jego drużyna regularnie zawodziła, a piłkarz nie wyróżniał się na tle reszty. Pojawił się za to na Allianz Arenie w Monachium w roli eksperta. - To doskonałe uczucie - skwitował, stojąc na murawie podczas transmisji. Po chwili jednak zaskoczył: - Nie, muszę być szczery - to gówniane uczucie, bo wolałbym mieć na sobie korki i biegać za futbolówką.

29-latek zdradził, że informację o braku powołania przekazał mu asystent Nagelsmanna Sandro Wagner. - Wciąż czuję się częścią drużyny narodowej. To, że teraz mnie tu nie ma, nie oznacza, że to koniec reprezentacyjnej kariery - oznajmił. Zaznaczył, że jest bardzo zadowolony z tego, jak zaprezentował się zespół, natomiast prawdopodobnie nie tak bardzo, jak szkoccy zawodnicy, którzy wymownie świętowali... wygranie pojedynku z Jamalem Musialą

Reprezentacja Niemiec zagra kolejne starcie już w środę 19 czerwca, kiedy zmierzy się z Węgrami. Cztery dni później zakończy zmagania grupowe konfrontacją ze Szwajcarią. Jeśli wygrają grupę A, to w 1/8 finału zmierzą się z trzecim zespołem grupy C.

Więcej o: