Reprezentacja Szkocji zawiodła na inaugurację mistrzostw Europy. Drużyna prowadzona przez trenera Steve'a Clarke'a przegrała z gospodarzami turnieju - Niemcami aż 1:5 (0:3). Szkoci już od 44. minuty grali w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę zobaczył obrońca Ryan Porteous. - Niemcy grali nie tylko o trzy punkty i obranie azymutu na awans, ale o rozpalenie kibicowskich serc i podgrzanie atmosfery całego turnieju. Jeśli "letnia bajka" ma się powtórzyć, muszą wygrywać. A rozpoczęła się pięknie. Również dzięki ich rywalom - Szkoci wygrali w mieście, ale przegrali na boisku - pisał Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl i nasz wysłannik na Euro po meczu.
Kibice nie mieli litości dla szkockich zawodników po zakończeniu spotkania. Wyśmiali ich nie tylko za wysoką porażkę, ale również za zachowanie dwóch Szkotów Kierana Tierneya i Andy'ego Robertsona na początku spotkania.
Już w czwartej minucie Tierney wygrał pojedynek jeden na jeden z Jamalem Musialą. Do Tierneya podbiegł wtedy Robertson i obaj zaczęli świętować, jakby ich zespół co najmniej właśnie zdobył gola.
Fani w mediach społecznościowych kpili z takiego zachowania. "Tierney świętował zdobycie bramki po czterech minutach pierwszego meczu turnieju. 15 minut później jego zespół był zachwycony [wtedy Szkoci stracili bramkę na 0:2 - red.]" - napisał użytkownik One X.
"Naprawdę myślałem, że Szkocja miała kłopoty, gdy Tierney świętował w trzeciej minucie" - dodał inny. "Świętowanie Tierneya zdobycia rzutu od bramki w trzeciej minucie było urocze, prawda?" - napisał kolejny użytkownik. "Tierney świętował rzut od bramki, jakby strzelił zwycięskiego gola po trzech minutach, to szaleństwo" - czytamy kolejny komentarz internauty na portalu "Sportbible".
Szkocja w drugim spotkaniu zagra 19 czerwca ze Szwajcarią. Początek meczu o godz. 21. Relacja na żywo na Sport.pl.