Wstyd, hańba, kompromitacja na meczu otwarcia Euro 2024. "Zobaczył cały świat"

W piątek ruszyły piłkarskie mistrzostwa Europy - w pierwszym meczu nie było niespodzianki, choć rozmiary zwycięstwa Niemców ze Szkotami chyba mało kto mógł przewidzieć. Gospodarze wygrali aż 5:1 i efektownie rozpoczęli turniej. Podczas spotkania otwierającego Euro nie zabrakło jednak kontrowersji. Na trybunach pojawił się symbol państwa wykluczonego z udziału w mistrzostwach.

Florian Wirtz, Jamal Musiala, Kai Havertz, Niclas Fuellkrug i Emre Can - to był niemiecki koncert i to nie tylko w wykonaniu tych pięciu strzelców goli. Samobójcze trafienie Antonio Ruedigera pozostało jedynie Szkotom na otarcie łez. Takiej skali dominacji niemieckiego zespołu chyba mało kto się spodziewał. Podobnie niespodziewana była rosyjska flaga, która pojawiła się na stadionie w Monachium.

Zobacz wideo Tak Polacy chcą grać na Euro. "My to potrafimy"

Skandal na meczu otwarcia Euro. Rosyjska flaga na trybunach stadionu

W 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, UEFA zawiesiła tamtejsze kluby i reprezentacje narodowe z udziału we wszystkich międzynarodowych rozgrywek. Rosjanie nie uczestniczyli w eliminacjach do Euro 2024, ich brak w turnieju głównym jest ich pierwszą nieobecnością w nim od 2000 roku.

Rosjanie Euro oglądają w telewizji, ale okazuje się, że już podczas piątkowego meczu otwarcia mogli zobaczyć na ekranie rosyjski akcent. Poinformowały o tym tamtejsze media. "Na trybunach stadionu Allianz Arena w Monachium kibice wywiesili rosyjską flagę z napisem 'Biełgorod'" - pisze sport-express.ru.

Nie wiadomo kto i dlaczego wniósł tę flagę na trybuny, ale rosyjskie media nie przepuściły okazji do wyrażenia ironii. "Reprezentacja Rosji nie wzięła udziału w turnieju eliminacyjnym do Euro 2024, ale najwyraźniej jej kibice mogą bezpiecznie uczestniczyć w meczach mistrzowskich i eksponować na trybunach symbole naszego kraju" - dodaje wspomniany portal.

Co ciekawe flagi widoczne były nawet w transmisji. "W telewizji natychmiast wyemitowano dwie rosyjskie flagi, które zobaczył cały świat - pod koniec pierwszej połowy, kiedy napastnik Niemiec Kai Havertz przygotowywał się do wykonania rzutu karnego. Te flagi wisiały w tym momencie za bramką szkockiej drużyny: jedna z nich to wspomniane już płótno z Biełgorodem, a na drugiej widniał napis 'Nulevka'. Prawdopodobnie to drugie to nazwa grupy kibiców, która często bywa na najważniejszych wydarzeniach sportowych" - kwituje sport-express.ru.

W sobotę podczas Euro 2024 rozegrane zostaną trzy mecze. O godz. 15 Węgry zagrają ze Szwajcarią, o 18 Hiszpania zmierzy się z Chorwacją, a o 21 Włosi staną naprzeciw Albanii. Polacy do gry wchodzą w niedzielę - 16 czerwca o godz. 15 zmierzą się z Holandią.

Czy Niemcy wygrają Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.