Na niecałą godzinę przed pierwszym meczem Euro 2024, w którym Niemcy mierzyli się ze Szkocją, w Monachium rozpoczęła się ceremonia otwarcia turnieju. Transmisję z niej zobaczyli ci, którzy zdecydowali się oglądać przekaz z Niemiec na stronie sport.tvp.pl. Serwis nie wyemitował jednak samego początku ceremonii, ponieważ realizatorzy mieli drobne problemy techniczne. Widzowie usłyszeli głos komentatora Mateusza Borka, który nie wiedział, że jest na antenie.
Tuż po zakończeniu studia przedmeczowego widzowie zobaczyć mieli początek ceremonii otwarcia. Zamiast tego pojawiła się jedynie plansza z logo turnieju, która na ekranie widniała przez prawie przez dwie minuty. Z kolei z głośników dobiegały nie piosenki i przekaz z oficjalnego rozpoczęcia Euro, a głos komentatora Mateusza Borka.
- Halo, halo, raz, dwa, trzy - usłyszeli widzowie TVP, a w tle przebijał się również głos drugiego komentatora Roberta Podolińskiego. - Z wami rozmawiać po talkbacku, a nie po linii. Próbujemy po talkbacku. Włączam teraz talkback i mówię do was - dodawał Borek, co wskazywało na małe problemy techniczne na stanowisku komentatorów.
- Ale Szkoci to petardy. Scotland's on fire - zachwycał się Podoliński postawą szkockich kibiców. To ostatnie, co usłyszeli widzowie od komentatorów, a niedługo później pojawił się już właściwy obraz i ceremonia otwarcia Euro 2024.
"Dźwięk nie działa", "można głośniej?" i "TVP nie ogarnęło dźwięku na ceremonię otwarcia" - czytamy w komentarzach internautów w serwisie X. Na szczęście na początku spotkania nie było już takich problemów i widzowie zobaczyli początek spotkania Niemcy - Szkocja, które zainaugurowało turniej.