Oblężenie Monachium! "Największa w historii mobilizacja"

To już dziś. Po wielu miesiącach żmudnego wyczekiwania rozpoczyna się Euro 2024. Turniej, w którym rywalizować będzie 24 najlepszych europejskich reprezentacji, skupi uwagę piłkarskiego świata. Do Niemiec przyjadą kibice z całego Starego Kontynentu. W piątek - w meczu otwarcia - zagra reprezentacja, która może liczyć na wsparcie nawet 200 tysięcy fanów.

W piątkowy wieczór na wypełnionym do ostatniego brzegu stadionie w Monachium dojdzie do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy. Choć fakt, że arenę w większości wypełnią kibice gospodarzy jest dość oczywisty, to z Wielkiej Brytanii płyną nieprawdopodobne informacje. Rywale Niemców z piątkowego meczu - Szkoci - będą mogli liczyć na gigantyczne wsparcie podczas turnieju.

Zobacz wideo Kibice ściągali buty, żeby Lewy im podpisał

- Porty lotnicze i promowe, a także dworce autobusowe i kolejowe przygotowują się do inwazji Tartan Army - w drodze do Niemiec. W ten weekend rozpocznie się największa w historii mobilizacja szkockich kibiców - 200 tysięcy osób uda się na Euro 2024 samolotami, pociągami, samochodami i statkami - pisze dziennikarz The Scottish Sun Paul Drury.

- Jesteśmy słynną Armią Tartanu. Nie ma Szkocji, nie ma zabawy - takie hasła niosą się przez Monachium. Świat obiegają obrazki przygotowania do wielkiego piłkarskiego święta. Ulice, place i wszelkie przestrzenie miejskie zostały zdominowane przez fanatycznych i rozśpiewanych Szkotów. Piwo i szkocki kilt stały się nieodłącznym elementem krajobrazu stolicy Bawarii.

Trudno się dziwić aż tak wielkiemu zainteresowaniu. Szkocja przeżywać będzie swój dopiero drugi wielki turniej od czasu mundialu 1998. Wzięła udział na poprzednim EURO, które jednak rozgrywane było w warunkach pandemicznych, a mecze rozsiane były po całej Europie. To odbierało klimat imprezie. Należy oczywiście pamiętać, że Szkoci swoje spotkania rozgrywali także na Hampden Park - domowym stadionie w Glasgow.

Za reprezentacją Steve'a Clarke'a świetne eliminacje. W ośmiu meczach przegrali tylko raz - z Hiszpanią (0:2). Raz byli jednak w stanie pokonać i tego rywala. Liderem kadry był Scott McTominay z Manchesteru United, który zdobył aż siedem goli w kwalifikacjach. Mówimy przecież o pomocniku. 

Pomimo gorszych wyników osiągniętych w 2024 roku - remis z Finlandią i gładka porażka z Holandią - Szkoci są przekonani, że podczas turnieju mogą narobić niemałego zamieszania. Są jednym z zespołów, które jawią się jako potencjalny czarny koń mistrzostw. Poza wspominanym McTominayem doświadczy Steve Clarke liczy na Andy'ego Robertsona z Liverpoolu, lidera Aston Villi Johna McGinna, czy Billy'ego Gilmoura. 

Początek spotkania Niemców ze Szkocją w piątek 14 czerwca o 21:00. Kolejne mecze Szkoci rozegrają 19 czerwca i 23 czerwca. Zmierzą się wówczas odpowiednio - w Kolonii ze Szwajcarią i w Stuttgarcie z Węgrami.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.