Zapadła kluczowa decyzja UEFA przed Euro 2024. "Uprości to życie"

14 czerwca rozpoczną się mistrzostwa Europy w Niemczech, a jedną z drużyn, która będzie rywalizować w turnieju, jest reprezentacja Polski. Jeszcze przed oficjalnym startem Euro 2024 UEFA postanowiła wyjść naprzeciw kibicom w związku z różnymi dyskusjami dot. pracy sędziów, zwłaszcza po wprowadzeniu systemu VAR. Ta inicjatywa ma pomóc kibicom, ale nie tylko, w lepszym zrozumieniu, dlaczego sędziowie podjęli taką, a nie inną decyzję. To spotkało się z aprobatą ze strony ekspertów.

W piątek rozpoczną się mistrzostwa Europy w Niemczech, gdzie w meczu otwarcia gospodarze będą rywalizować ze Szkotami. W tym turnieju udział weźmie też reprezentacja Polski, która zagra w grupie D z Holandią (16.06), Austrią (21.06) i Francją (25.06). Łącznie zobaczymy pięciu polskich sędziów na Euro 2024. Wśród głównych i asystentów znajdują się Szymon Marciniak, Adam Kupsik i Tomasz Listkiewicz, natomiast w gronie sędziów VAR znajdują się Bartosz Frankowski oraz Tomasz Kwiatkowski.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski już w Hanowerze! Szaleństwo przed hotelem

Jak podczas tego turnieju będą pracować sędziowie? W Lipsku znajduje się centrum transmisyjne, gdzie sędzia VAR, dwóch asystentów AVAR i trzech operatorów będzie pracować przy wszystkich meczach Euro 2024. Na każdym ze stadionów będzie wykorzystywana technologia goal-line oraz półautomatyczny spalony. Dodatkowo piłka "Fussballliebe" wyprodukowana przez Adidasa ma przyspieszyć decyzje ws. spalonych dzięki specjalnej technologii. Każdy mecz będzie realizowany z 46 kamer, a sędziowie będą mogli korzystać z każdej z nich przy rozstrzyganiu trudnych decyzji.

Wielka zmiana przed Euro 2024. Chodzi o tłumaczenie decyzji VAR-u. "Brawo"

Przed Euro 2024 UEFA przedstawiła zawodnikom i trenerom prezentację, na której zostały uwzględnione zmiany sędziowskie przed turniejem. Jedna z nich dotyczy systemu VAR. Teraz każda z decyzji będzie wyjaśniana kibicom na stadionie i przed telewizorami. "Rzut karny, zagranie ręką. Zawodnik z Niemiec z numerem 9 dotknął piłkę lewym ramieniem, które było w nienaturalnej pozycji i powiększyło obrys ciała" - czytamy na jednym ze slajdów prezentacji. "Powinno to być jaśniejsze dla wszystkich" - napisał Rob Harris ze Sky News.

Taka decyzja UEFA spotkała się ze sporą aprobatą wśród ekspertów. "Brawo" - pisze Maciej Łuczak z "Meczyków". "Trochę trzeba było poczekać na takie rozwiązania, ale nareszcie są. Uprości to życie i widzom, i sędziom" - dodaje Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport.

Jeszcze w maju br. brytyjskie media podawały, że UEFA zwróciła się do wszystkich zespołów biorących udział w Euro 2024, by tylko kapitan rozmawiał z sędzią w czasie meczu w celu wyjaśnienia decyzji sędziowskich. Inni piłkarze mają być karani żółtymi kartkami za dyskusję. - Sędziowie bedą zachęcani do otwartości w rozmowach z kapitanami, by wspierać zdrową atmosferę. To pozwoli im zbudować zaufanie i pokazać pewien rodzaj przywództwa. Chcemy, by sędziowie o silnej osobowości byli bardziej otwarci - tłumaczył Roberto Rosetti, dyrektor zarządzający UEFA ds. sędziów.

Pierwotnie wszystko wskazywało na to, że sędzią meczu otwarcia Niemcy - Szkocja będzie Szymon Marciniak, ale ze względu na wydarzenia w rywalizacji Realu Madryt z Bayernem Monachium (2:1) wybór UEFY padł na Clementa Turpina z Francji.

Relacje tekstowe na żywo ze wszystkich spotkań Euro 2024 w Sport.pl, a także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.