Jest decyzja ws. selekcjonera Anglików po przegrany finale Euro 2020. "To ma swoją cenę"

Reprezentacja Anglii znów nie odniosła zwycięstwa w wielkim turnieju. Wiadomo już jak przyszłość czeka jej trenera Garetha Southgate'a.

Anglicy nie zdołali sięgnąć po tytuł mistrza Europy. W finale rozgrywanym na ich stadionie musieli uznać wyższość Włochów. Wszystko ułożyło się kapitalnie dla Anglii, bo już w drugiej minucie Luke Shaw wyprowadził Anglików na prowadzenie. Tego jednak nie udało się utrzymać – w drugiej połowie wyrównał Leonardo Bonucci. Po 90 minutach był remis 1:1, rozstrzygnięcia nie przyniosła także dogrywka. W rzutach karnych lepsi byli Włosi 3:2.

Zobacz wideo "Podolski to jest już trochę taki miś z Krupówek. Ale to jest piękna historia"

Gareth Southgate i Jack GrealishWściekły reprezentant Anglii zdradza kulisy karnych. "Chciałem strzelać!"

"Prowadzenie drużyny narodowej w takim turnieju ma swoją cenę"

To właśnie Gareth Southgate nominował do wykonywania rzutów karnych trójkę młodych rezerwowych: Bukayo Sakę, Marcusa Rashforda i Jadona Sancho. - Wybór strzelców rzutów karnych to była moja decyzja. Podjąłem ją na podstawie treningów – powiedział po meczu Southgate. Mimo tego na trenera angielskiej kadry spadło sporo krytyki. Zarówno dziennikarze jak i kibice nie mogą zrozumieć, co kierowało selekcjonerem, kiedy do konkursu "jedenastek" desygnował właśnie niedoświadczonego Sakę, który nigdy nie strzelał karnych na tym poziomie, a także rzadko wykorzystywanych rezerwowych – Rashforda i Sancho, kiedy na boisku byli bardziej doświadczeni zawodnicy tacy jak Raheem Sterling czy Jack Grealish.

Gareth Southgate w poniedziałek na konferencji prasowej nie chciał zdradzić co będzie z jego przyszłością w roli trenera reprezentacji Anglii. Angielska federacja już wcześniej sygnalizowała chęć przedłużenia z nim umowy.

- To nie jest odpowiedni moment na takie rozmowy. Najpierw musimy awansować na mistrzostwa świata i w chciałbym prowadzić drużynę do tego czasu. Potrzebuję jednak czasu, by przemyśleć Euro i odpoczynku. Prowadzenie drużyny narodowej w takim turnieju ma swoją cenę. Nie chcę się angażować w coś dłużej, niż faktycznie powinienem. Rano czułem się, jakby mi ktoś wyrwał żołądek. Kiedy docierasz do finału, to wiesz, że stajesz przed bardzo rzadką okazją. Po czymś takim następny dzień jest bardzo ciężki, bo jesteś emocjonalnie wydrenowany - powiedział Gareth Southgate.

Euro 2020. Piłkarze reprezentacji Anglii podczas finałowego meczu z WłochamiZmarnowany karny nie był najgorszym momentem finału. Później zaczęło się piekło

We wrześniu Anglicy wrócą do kwalifikacji mistrzostw świata 2022. Po trzech kolejkach mają komplet punktów w grupie I. 2 września zagrają na wyjeździe z Węgrami, 5 września u siebie z Andorą i 8 września na stadionie PGE Narodowym z Polską.

Więcej o: