Obaj obrońcy reprezentacji Włoch udzielili wywiadu telewizji "Sky". Dziennikarz zapytał piłkarzy, czy jest to ich najlepsza noc w karierze. Leonardo Bonucci bez zastanowienia odparł: "Tak, do ku**y nędzy!". Dla Włochów jest to drugie mistrzostwo Europy w historii. Po raz pierwszy udało się to w 1968 roku, czyli 53 lata temu.
Finał tegorocznych mistrzostw był szczególny dla Leonardo Bonucciego. Obrońca strzelając gola przeciwko Anglikom, stał się najstarszym strzelcem w historii finału mistrzostw Europy (34 lata i 71 dni). Tym samym obrońca Juventusu pobił rekord z 1976 roku. Wtedy bramkę zdobył Bernd Goelzenbein, napastnik reprezentacji Niemiec (30 dni i 103 dni).
Warto dodać, że Bonucci został wybrany najlepszym piłkarzem finału Euro 2020. Głośno o obrońcy było także zaraz po spotkaniu. Reprezentant Włoch przez dobrych kilkadziesiąt sekund krzyczał do jednej z kamer: "It's coming to Rome!" (Jedzie do Rzymu!). Zapytany po meczu o to, czy mowa Anglików o "It's Coming Home" zmotywowała Włochów. - Zdecydowanie. Słyszeliśmy o tym każdego dnia. Przykro mi, ale puchar pojedzie z nami we wspaniałą podróż do Rzymu. Włosi na całym świecie mogą świętować - powiedział.
Zespół Roberta Manciniego jako pierwszy wygrał dwie serie rzutów karnych podczas jednych mistrzostw Starego Kontynentu. Najpierw w półfinale pokonał Hiszpanię, a następnie w finale Anglię.