Komentatorska obsada Euro 2020 to jeden z najgorętszych tematów wśród kibiców futbolu. Trwa dyskusja o tym, kogo usłyszmy w trakcie niedzielnego, najważniejszego meczu turnieju. I chociaż jeszcze niedawno wydawało się to oczywiste, dziś sprawa stoi pod znakiem zapytania.
Już w połowie czerwca Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport, w rozmowie z TVP Info mówił w sposób jednoznaczny: – Finał skomentuje Dariusz Szpakowski, a półfinały – Jacek Laskowski i Mateusz Borek. To najbardziej logiczna, uczciwa decyzja – przyznawał. I argumentował: – Dariusz Szpakowski jest legendą telewizji. Gdy ktoś słyszy jego głos, to wie, że dzieje się coś ważnego. To nie jest tak, że nie widzę żadnych mankamentów. Dostrzegam oczywiście pewien regres formy, ale to naturalne, biorąc pod uwagę wiek i czas spędzony na wielkiej scenie.
Półfinały rzeczywiście skomentowali Laskowski oraz Borek, którym na wizji towarzyszyli odpowiednio Robert Podoliński oraz Kazimierz Węgrzyn. Co więc z finałem turnieju? Władze telewizji nie potwierdziły jeszcze, kto skomentuje niedzielny mecz. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, być może z udziału w finale zrezygnuje Dariusz Szpakowski, który narzeka na gorsze samopoczucie.
W czwartek wieczorem nasze informacje potwierdził Piotr Koźmiński z portalu Sportowefakty.wp.pl. Według informacji Koźmińskiego Szpakowski rzeczywiście może nie skomentować finału, a oficjalną decyzję mamy poznać w piątek. Sporo wskazuje na to, że Szpakowskiego w roli komentatora decydującego spotkania ma zastąpić Laskowski, który nadawać będzie prosto z Wembley w Londynie.
Przypomnijmy, że dla 70-letniej legendy telewizji mistrzostwa mają być pożegnaniem z pracą komentatora. W finale Euro 2020 Anglicy zagrają z Włochami. Początek spotkania w niedzielę o 21.