Będący na fali Duńczycy, opromienieni wysokimi zwycięstwami 4:0 z Rosją i Walią byli niewielkimi faworytami meczu. Tym bardziej, że ostatni raz z Czechami przegrali siedemnaście lat temu - w ćwierćfinale Euro 0:3 po dwóch bramkach Milana Barosa i jednej Jana Kollera.
Właśnie Duńczycy w wymarzony sposób rozpoczęli mecz. Już po zaledwie 300 sekundach po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jensa Strygera Larsena, przy biernej postawie obrońców, strzałem głową pokonał bramkarza Thomas Delaney. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, że do rzutu rożnego, po którym padła bramka w ogóle nie powinno dojść.
Osiem minut później Skandynawowie mogli podwyższyć wynik, ale Mikkel Damsgaard, który miał przed sobą tylko bramkarza, uderzył zbyt lekko i niecelnie.
Dopiero po kwadransie gry otrząsnęli się Czesi. Próbowali grać wysokim pressingiem i zaczęli dłużej być przy piłce. Mieli też swoje sytuacje. Najpierw Petr Sevcik fatalnie przestrzelił z trzynastu metrów, a potem Tomas Holes przegrał pojedynek sam na sam z Kasperem Schmeichelem.
Tuż przed przerwą Duńczycy postawili się w jeszcze bardziej komfortowej sytuacji. Wreszcie dłużej zagrali atak pozycyjny. Z lewej strony pięknie dośrodkował Joakim Maehle, piłki nie sięgnął Martin Braithwaite, ale dopadł do niej Kasper Dolberg i podwyższył wynik. To jego trzeci gol w Euro.
Już w przerwie 59-letni Jaroslav Silhavy, trener Czechów wprowadził dwóch ofensywnych zawodników. Jego zespół wyszedł bardzo ofensywnie nastawiony i z impetem atakował. Po zaledwie 180 sekundach oddał już trzy groźne strzały. Taka gra szybko została nagrodzona. W 49. minucie po dośrodkowaniu Vladimira Coufala, piątego gola na Euro strzelił Patrick Schick. Zawodnik ten jest wraz z Cristiano Ronaldo najskuteczniejszym zawodnikiem turnieju. Dziesięć minut przed końcem musiał jednak opuścić boisko, prawdopdoobnie z powodu lekkiego urazu.
Po straconym golu lepiej zaczęli grac Duńczycy. Umiejętnie wybijali rywali z rytmu. I mieli znakomitą szansę na podwyższenie wyniku. W 82. minucie bramkarz Tomas Vaclik znakomicie wygrał pojedynek sam na sam z Maehle. Dopiero w szóstej minucie doliczonego czasu gry Czesi mieli kolejną szansę. Z ponad 20 metrów strzelał Antonin Barak, ale obok słupka.
Duńczycy w półfinale Euro zagrają ze zwycięzcą ostatniego ćwierćfinału: Anglia - Ukraina. Mecz ten rozpocznie się w sobotę o godz. 21. Relacja na żywo na sport.pl.
Euro dla Polski się już skończyło, ale nie dla polskich kibiców. Wejdź na muralnazywo.pl, napisz, komu kibicujesz, oceniaj mecze i typuj faworytów aż do samego finału, a my spośród przesłanych haseł każdego dnia wybierzemy najlepsze i umieścimy je na największym ekranie LED w Warszawie przy placu Unii Lubelskiej oraz na stronie muralnazywo.pl. Uwaga! Ekran aktualizujemy codziennie i nie możemy się doczekać tego, co wymyślicie.
Bramki: Schick (49.) - Delaney (5.), Dolberg (42.)
Czechy: Vaclik - Coufal, Celustka (65. Brabec), Kalas Ż, Boril - Holes (46. Jankto), Soucek - Masopust (46. Krmencik Ż), Barak, Sevcik (80. Darida) - Schick (79. Vydra).
Dania: Schmeichel - Christensen (81. Andersen), Kjaer, Vestergaard - Stryger Larsen (70. Wass), Hojbjerg, Delaney (81. Jensen), Maehle - Braithwaite, Dolberg (59. Poulsen), Damsgaard (59. Norgaard).
Sędziował: Björn Kuipers (Holandia).